Biblie

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

10 sierpnia 2015
Rafal Kudrański
Rafal Kudrański
W końcu zamieszczam artykuł, który chodzi za mną miesiącami.

Jest to smutne, że w ogóle muszę go pisać ale niestety potrzeba napisania jest tak wielka z uwagi jak bardzo świat został zwiedziony przez prostytutki szatana.

Nie chodzi mi w sumie o watykańskich pasterzy  lecz przede wszystkim o napełnionych „duchem świętym” protestanckich pastorów i nauczycieli.

Katolicy w Polsce tak bardzo mają” mózgi SPRANE”, że całe ich życie opiera się na mottcie: „bóg, Honor, Ojczyzna”.  Cała nasza historia opiera się na tym sloganie i nie wyobrażamy sobie życia by nie stanąć do walki o naszą Ojczyznę.
Mam na myśli przede wszystkim sytuację, gdy zaistniała by potrzeba zbrojnej obrony naszych granic.
Bo o „walkę” o Ojczyznę z wrogiem wewnętrznym, który od dziesiątek lat niszczy Naród to nie ma nikt praktycznie zamiaru walczyć. Polacy póki mogą jeszcze przy głodowej pensji oglądać „Na wspólnej” czy też „Taniec z gwiazdami” są jak najbardziej „zadowoleni”…

Ów Polski slogan „bóg, Honor i Ojczyzna” niegdyś był dla mnie taką wskazówką do życia szlachetnego. Opisuję to dokładnie w moim świadectwie „Być jak Rambo”.

Chciałbym zaznaczyć, że artykuł traktuję jako MOJE OŚWIADCZENIE – albo nawet można nazwać jako POUCZENIE i z racji, że już z niejednym protestancko-ewangelicznym wierzącym dyskutowałem na ten temat – po prostu nie będę tutaj zbytnio wchodził w polemiki właśnie z tego „typu osobami” ponieważ nie mam czasu na „walkę z wiatrakami”.
A tym bardziej jeśli ten artykuł nie przemówi W KOŃCU do Waszych sumień to szkoda mi czasu na Was.
Zwykli ludzie/Czytelnicy sami rozsądzą w swoich sercach kto opiera się na świadectwie – nauce i życiu – naszego Zbawiciela, Chrystusa.

I właśnie ten artykuł kieruję przede wszystkim do wszystkich zwykłych ludzi a nie do nauczycieli i bloggerów z przeciwnego obozu,  w którym 2 przykazanie miłości bliźniego jest po prostu OBCE.
Dlatego jeśli będę widział próbę przeforsowania szatańskiej wersji miłowania bliźniego, będę RADYKALNY – nie będę zatwierdzał dalszych komentarzy.

Z racji, że na blogu do tej pory wiele napisałem w tym temacie i moje stanowisko świadectwa wiary w podążaniu za moim Zbawcą jest jawne – artykuł napiszę w innej formie jak z reguły.

Zacznę artykuł od SEDNA czyli ukazując EWIDENTNE wyjaśnienie czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może odbierać życie bliźniemu w jakiejkolwiek sytuacji – a dopiero w dalszej części przedstawię Wam jak szatańskie nauki – szczególnie protestanckie – manipulują i NADinterpretują Słowo Boże by nadal „zrobić dobrze” swojemu bogu – szatanowi – aby nadal  autoryzować rozlew krwi pomiędzy ukochanymi ludźmi naszego Zbawiciela.

I tu nie ma kompletnie znaczenia czy w Torze napisane jest „Nie morduj ” czy „Nie zabijaj”.
Jak juz dokładnie opisałem we wcześniejszych artykułach – Stare Przymierze nas NIE OBOWIĄZUJE.
A zaraz Wam dobitnie ukażę jak dalej MANIPULUJECIE wiernymi aby móc dopuszczać MORDOWANIE – czyt. odbierać drugiemu człowiekowi życie.

Również na blogu pokazałem skrywaną tajemnicę, że to Chrystus brał czynny udział w dziejach starożytnego Izraela.
To On, a nie żaden jahve lub jehova przyszedł do Abrahama w odwiedziny.
Również i On dał pouczał Mojżesza dając mu Prawa.

Dlatego Chrystus świadczył, że znał i Mojżesza i Abrahama – tak realnie – TWARZĄ W TWARZ.

Czemu niektórzy zaatakowali Ewangelię Mateusza?
Mam tu na myśli dwóch pachołków szatana, których swoje szatańskie nauki szerzą na swoich blogach – brainbreaker i M. Szczytyński. Pierwszy już przeszedł na stronę żydowskiego boga a drugi szczyci się swoją przynależnością masońską – mając nas za idiotów…

Ewangelia Mateusza wyjątkowo jest NIEBEZPIECZNA dla szatana i stąd tak bardzo została w mistrzowski sposób zmieniona w szatańskiej ewangelii Marka.
Należy zwrócić uwagę, że chętnie się nią posługują protestanckie prostytutki szatana.

Mateusz w swojej Ewangelii rozbija w pył jakąkolwiek formę nauczania iż możemy zabijać jakiegokolwiek człowieka. Stąd została zaatakowana i podejrzewam, że ataki na Nią zapewne nasilą się w przyszłości.

Jest to wspaniały pokaz NATCHNIENIA ów Ewangelii przez Boga ponieważ NIE MA  polemiki z tym co przedstawię.

A więc zaczynajmy.
Chciałbym jeszcze napomknąć, że specjalnie dla protestantów w szczególności posługuję się wyrazem „NIE MORDUJ”

„Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie morduj!; a kto by się dopuścił morderstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. ”  Ew. Mateusza 5, 21-26

Przypominam, że te słowa mówi TEN SAM BÓG, który dał Prawa Pięcioksięgu Mojżeszowi.

Spójrzmy co tym razem mówi:

 „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie morduj! ; a kto by się dopuścił morderstwa, podlega sądowi.”

Niesamowity początek, w którym Zbawiciel mówi, że przodkowie czyli starożytni Izraelici usłyszeli o tym prawie „Nie morduj”. Oczywiście usłyszeli nie bezpośrednio od Niego lecz ZA POŚREDNICTWEM Mojżesza.

Według Prawa ten, który dokonał morderstwa podlegał sądowi co mamy dokładnie przedstawione w Pięcioksiągu jakie dalsze kroki powinny zostać podjęte.

Natomiast Chrystus jeszcze dobitniej chce zaznaczyć, że to ON w dalszej części poucza OSOBIŚCIE jak ma obecnie nasze postępowanie wyglądać w omawianym temacie „mordowania”:

A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.”

Nie wiem jak można IGNOROWAĆ to pouczenie Chrystusa – samego Boga.
Mówi nam ewidentnie, że owemu sądowi, człowiek podlega JUŻ jak tylko będzie się gniewał na bliźniego! Jakże są to wyraźne i konkretne słowa!

A mimo wszystko ludzie chyba nie chcą ich dostrzec…
Bo wiemy jak bardzo ludzie umiłowali ciemność i jej rezultaty na każdym kroku możemy zobaczyć wśród bliskich, przechodniów.

Ile to razy słyszymy od katolików, że nienawidzi tego i tą. Ileż razy od naszych bliskich czy też czekając w kolejce i słysząc jak plotkują ludzie obok…

Czyż nie jest to JAWNE wykroczenie przeciwko słowom samego Boga??

W dalszej części Bóg nas dalej poucza jak nasze postępowanie powinno INACZEJ wyglądać do nakazów, które dał Mojżeszowi:

” Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim!”

To jest niesamowity NAKAZ naszego Boga!

Popatrzcie – wiedząc, że komuś zrobiliśmy krzywdę (a więc możemy śmiało powiedzieć, że komuś kogo raczej nie darzymy uczuciem „sympatii”) to MY musimy iść i pojednać się z nim.
Jeśli tego nie zrobimy nie mamy co liczyć na APROBATĘ jakichkolwiek modlitw/próśb ze strony Boga!
Dla mnie to jest jasne jak słońce, że jest to jakże spójny przykład do pouczeń, które sam Bóg nam daje we wcześniejszych słowach.

Ale…

Tutaj jak i w innych miejscach manipulowane są przez prostytutki szatana, znaczenia kim jest brat, bliźni.

Wszyscy jednogłośnie mówią, że brat, bliźni to osoba, która wierzy w Chrystusa i takiej nie mamy mordować/zabijać.
Pomijam już fakt, ile krwi zostało przelanej przez WSPÓŁBRACI w „Chrystusie” – przecież Niemcy również wierzyli w Boga i tego właśnie z Biblii a mimo tego zaatakowali współbraci w „Chrystusie” – Polaków.

Oczywiście  katolicko-chrześcijańscy Polacy „odegrali się” swoim współbraciom, Niemcom – również za pośrednictwem kul i granatów…

Czyż były to czyny świadczące za podążaniem za naukami – PRAWAMI – które dał swoim wyznawcom Chrystus?

Proszę nie piszcie tylko, że jeśli by nie dzielni AK-owcy to bylibyśmy pewnie teraz pod okupacją niemiecką… To jest temat na osobny wpis lecz…

chciałbym zapytać do wszystkich co wiedzą jaka  jest sytuacja w Polsce – a pod niby czyja OKUPACJĄ obecnie jesteśmy…???????

Czyż w takim razie nie na marno zginęli żołnierze AK – a nawet odważyli się ZŁAMAĆ przykazie swojego Boga?? Dla chwały pomnika który pośmiertnie otrzymali od LUDZI?

Obawiam się, że od Boga ciężko im będzie dostać jakąkolwiek pochwałę w tej kwestii…

Ale w takim razie wróćmy do sedna, w którym chce pokazać – na czym opiera się PRZYKAZANIE MIŁOŚCI, które dał nam Chrystus.

Czytając Słowo Boże świadectwa Chrystusa nie jest dla mnie żadnym problemem by zobaczyć, że Zbawiciel ZABRONIŁ odbierania życia drugiemu człowiekowi – czyli bliźniemu, bratu. I to bez względu czy to jest przyjaciel czy NIEprzyjaciel.

Na tym „polu” przede wszystkim protestanckie zbory dopuszczają się JAWNYCH manipulacji używając wybiórczych wersetów, które mogą rzeczywiście oddawać „pozór” iż mamy miłować tylko współbraci i siostry, które wierzą w Chrystusa.
Choć i to do końca nie jest gwarantem „autoryzacji” dla wojen, które przecież te ostatnie były toczone pomiędzy rzekomo „chrześcijańskimi” krajami jak np. Niemcy – Polska/Anglia.

Używają oni wersetów, które mogą ZMANIPULOWAĆ a o tym, które przedstawię poniżej nawet „nie pisną”…
Dlatego nim się nie posługują bo po prostu OBNAŻA ich KŁAMSTWO.

I to pochodzi z UST s samego Zbawiciela:

„Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;  tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” Ew. Mateusza 5, 43-48

Zwróćmy uwagę, że to jest DALSZE pouczenie Chrystusa odnośnie poruszanego tematu.
Zbawiciel nas POUCZA dokładnie na czym polega Jego DRUGIE i OSTATNIE przykazanie, które dał ludziom jako WARUNEK Nowego Prawa jakie ustanowił Swoją doskonałą ofiarną na krzyżu a przypieczętował CHWALEBNYM Zmartwychwstaniem.

I właśnie tą wypowiedzią sam Bóg robi szach i MAT wszystkim zwodzicielskim dogmatom na możliwość mordowania drugiego człowieka!
Z tymi słowami Zbawiciela NIE MA PRAWA BYĆ ŻADNEJ POLEMIKI!

I właśnie dlatego nie jest ona cytowana u protestantów – a bynajmniej nie wtedy jak mówią „wyniośle” o znaczeniu kim jest bliźni a kim nieprzyjaciel  w kontekście mordowania.

Zobaczmy – Chrystus znowu powołuje się na SWOJE Prawo, które nadał starożytnemu Izraelowi a które zostało przekazane Izraelitom za pośrednictwem Mojżesza.

Wtedy było ewidentne rozgraniczenie kto był bliźnim a kto nieprzyjacielem.

Również z Prawa „Mojżeszowego” wiemy, że czyny w stosunku do bliźniego i nieprzyjaciela były RÓŻNE.

Dopuszczało ono zamordowanie człowieka przez CZŁOWIEKA w różnych sytuacjach.
Mogło się to stać w stosunku do Izrealitów którzy przekroczyli Prawo ale i również w stosunku do NIEprzyjaciela.

Lecz tutaj Chrystus ponownie ukazuje iż Prawo, które dał starożytnemu Izraelowi NIE OBOWIĄZUJE i zastąpił Je NOWYM – o którym prorocy obwieszczali.

” Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;”

Tym samym Chrystus w swoim NAKAZIE zrównuje właśnie niespełna 2000 lat temu nieprzyjaciela do miana BLIŹNIEGO/brata!

Nie ma już dla PRAWDZIWEGO naśladowcy Zbawiciela różnicy pomiędzy bliźnim a nieprzyjacielem!

Do tego Chrystus wyjaśnia, że nawet mamy się modlić za naszych nieprzyjaciół (bo przecież nimi są Ci co nas prześladują).

I teraz jaki ma sens „wyniosłych” przemówień z protestancko-ewangelicznych ambon/podestów na temat „mordowania czy zabijania”????

ŻADEN!

Ale Drodzy Czytelnicy to nie koniec bo przecież Zbawiciel nie skończył jeszcze pouczenia…

„Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;  tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” Ew. Mateusza 5, 43-48

 Pokazanie „schematu działania” Boga na zasadzie słońca i deszczu jest FENOMENALNYM przykładem i POTWIERDZENIEM, że Chrystus wymaga miłości DO WSZYSTKICH LUDZI – bez względu na przynależność rasową, przekonania czy też afektu jego czynów w stosunku do nas.

Czyż nad Niemcem, który wkroczył na granice Polski Bóg tak samo nie sprawił, że ów Niemiec mógł się cieszyć słońcem jak i schłodzić się deszczem – w TAKI SAM SPOSÓB jak to mógł doświadczyć żołnierz Armii Krajowej???

Czyż dwóch tych żołnierzy podążało za NAKAZEM Chrystusa i czy rzeczywiście według tych słów samego Chrystusa – Ojciec ma podstawy by nazwać ów niemieckiego i polskiego żołnierza – SYNAMI…?

Wiem, ze to były straszne czasy ale czy rzeczywiście możemy je BRONIĆ chociażby w stosunku czynów PRAWDZIWYCH pierwszych Chrześcijan, którzy zostawali z całymi rodzinami rozszarpywane przez dzikie zwierzęta na rzymskich koloseach?

A co mogliby powiedzieć ludzie torturowani przez watykańskich ZABÓJCÓW podczas inkwizycji?

To nie były pojedyncze osoby lecz nawet całe wioski.

Czy słyszeliśmy o jakichkolwiek zbrojnych powstaniach wynikłych z powodu OBRONY dla tych przykładów PRAWDZIWYCH naśladowców Chrystusa??

Dlaczego cesarz Konstantyn MUSIAŁ zmienić taktykę przeciwko Chrześcijaństwu, które zbrojnie MASAKROWAŁ?

To była właśnie POTĘGA Słowa Bożego, przed którą stanął cesarz i wiedział, że z POKOJOWYMI Chrześcijanami NIE WYGRA w sposób krwawy lecz musi przejść do dywersyjnej taktyki – przybierając „postać” chrześcijańskiego wyzwoleńca.

To jest niesamowity FAKT historyczny, który również protestanckim jak i watykańskim naukom, które dalej idą za władcą tego świata –  ukazuje, że prawdziwi naśladowcy NIGDY NIE walczyli!

Woleli zginąć podążając za TĄ nauką Chrystusa niż zabić swojego bliźniego  i tym samym zaprzepaścić pewną możliwość nazwania przez samego Boga – SYNAMI!

Z tymi faktami również nie ma polemiki – a które są DOWODEM oraz PRZYKŁADEM jak należy rozumieć NAKAZ Chrystusa.

„Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.”

Dalsze pouczenie Zbawiciela jest kontynuacją Jego stanowiska w sprawie miłowania BLIŹNIEGO.

Nie będę tu się rozpisywał bo powinno być to oczywiste w świetle co już napisałem lecz należy zadać bardzo ważne pytanie do tych wszystkich „mieniących się obrońcami Ewangelii Chrystusa”:

Czy rzeczywiście WY nauczacie i prowadzicie swoje owieczki/czytelników do DOSKONAŁOŚCI Bożej o której wspomina sam Chrystus – BÓG…?

Czy naprawdę uważacie, tak szczerze, że Ten co świeci i zsyła deszcz nad dobrymi i złymi bliźnimi – może Was nazwać Swoimi SYNAMI…?

Moje zdanie znacie i nie będę tu koloryzował i używał poprawności politycznej bo właśnie Wy – poprzez swoje faryzejstwo i mądrości – SKŁANIACIE  ludzi do tego, że BĘDĄ ŁAMAĆ drugie i ostatnie PRZYKAZANIE Nowego Prawa, które ma nas przygotować do Nowego Przymierza

To Wy odpowiecie PRZED Chrystusem – za ZWIEDZENIE Jego owieczek i tym samym dostaniecie SUROWSZY WYROK.

Pisze to z całą PEWNOŚCIĄ i wzywam Was do zwrócenia się do nauk Chrystusa i wtedy dostrzeżecie, że BŁĄDZILIŚCIE i sami pociągaliście jak ślepy ślepego w dół, ufając słowom samozwańczym apostołom – waszych wiernych/czytelników.

Mógłbym jeszcze wiele wklejać Słowa Bożego z Ewangelii czy chociażby listów Jana, które mówią jak należy postępować w sprawie bliźnich aby być SYNAMI Najwyższego lecz właśnie te słowa naszego Zbawiciela pokazują bezkompromisowo kim jest bliźni i jaką postawą mamy odznaczać się jako Jego naśladowcy.

W drugiej części zajmę się ukazywaniem jak przede wszystkim protestanccy ZWODZICIELE manipulują i NADinterpretują biblijnymi wersetami jak i Słowem Bożym by głosić ewangelię ich ojca – DIABŁA!

Proszę skupić się w komentarzach na DOWODACH, które przedstawiam w artykule.

Moje stanowisko jest KATEGORYCZNE w stosunku do tego Przykazania naszego WSPÓLNEGO Zbawiciela.

I piszę to jako były żołnierz, który kiedyś pewnie byłbym jednym z waszych ewangeliczno-protestanckich posłusznych owieczek, których na rozkaz waszych braci w mundurach, którzy również są z pomiotu diabelskiego – przelałbym krew mojego bliźniego.

To są moje zdjęcia jeszcze sprzed wojska:

A tutaj fotki z miejsca, od którego sam Chrystus z Ojcem mnie odciągali…

Zdjęcia nie pokazuję jako swoją chlubę lecz się wstydzę tego czym się kiedyś szczyciłem.

Kiedyś mundur i broń były moją chlubą.

Od spotkania Chrystusa i stania się SYNEM Ojca Najwyższego – OBRZYDLIWOŚCIĄ.

 

57 Comments. Leave new

Podpisuję się dwoma rękoma pod tym co napisał Rafał w powyższym artykule.
Cieszę się również z faktu, że Cyryl wycofał swój artykuł, który był dla mnie wielkim błędem.
Dla mnie nie podlega dyskusji Prawo samego Boga. Nie ma żadnego ” ale” lub „wyjątku”.
Ze Słowem Bożym się nie dyskutuje, należy go wypełniać.
Spróbujcie sobie wyobrazić świat po zmartwychwstaniu Chrystusa, w którym każdy człowiek na ziemi w Niego wierzy i wypełnia Jego Prawo.
Dziwi mnie również, że wielu mianuje się chrześcijanami, a tak łatwo rozmawiają o zbrojeniu, potencjalnej wojnie – ja się pytam – przeciw komu ma być ta wojna – przeciw innym ludziom, których także stworzył Bóg?

Odpowiedz

Chciałbym wejść w polemikę, a raczej rozmyślanie nad tym tematem i stosowaniu tej zasady w praktyce. Jestem Chrześcijaninem – nie wierzę jednak w żadną zorganizowaną religię i moje jej podporządkowanie. Staram się słuchać serca, ale wiem, że na tym Świecie bez rozsądku nie dojdzie się nigdzie.

Wypełniając ten nakaz – nigdy nie zabijaj pod żadnym pozorem, możemy być pewni że czeka nas i naszych bliskich zagłada, tak jak zagłada spotkała np. Chrześcijaństwo na obszarach islamu.
Rozformujmy więc armię, otwórzmy wszystkie granice i czekajmy na nią. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy, że żaden Bóg nas nie obroni, jeśli sami tego nie zrobimy.

Jestem Chrześcijaninem i zdaję sobie sprawę, taki wydźwięk ma Nowy Testament. Zostaniecie zgładzeni na tej ziemi, nie wolno wam się przed tym bronić fizycznie, a tylko słowem i wiarą. Nagrodę dostaniecie po śmierci. Powiedzmy, że ten los dałbym zgotować sobie, ale moim bliskim. Jeśli ktoś przyjdzie gwałcić moją żonę, przejąć moją ziemię, wymordować rodziców, to mam powiedzieć gwałć, zabieraj, morduj jeśli musisz, ale wiedz że to grzech w oczach Boga. I w zasadzie nie mam prawa mówić nic o piekle dla tego człowieka czy ludzi, bo przecież: Nie sądź, a nie będziesz sądzony …..

Cóż – jestem tylko człowiekiem i działam instynktownie. Bronię się, bo boję się swojej śmierci, a jeśli mam bronić innych to nawet to nawet to zagłuszę w sobie modląc się do Boga, żeby dał mi siłę przeciwstawić się złu, Pokonanego wroga, jeśli wykaże prawdziwą skruchę pewnie oszczędzę wiedząc, że nie będzie robił tego samego. Jeśli bym jednak wiedział, że dalej będzie robił to samo, to być może będę musiał zabić. W imię dobra, by nie mógł czynić dalej zła.

Widocznie jestem słabej wiary, tak jak nasi ojcowie, którzy swoim oporem uczynili, że ten kraj dalej jest moją ojczyzną. To nie jest ironia. Co ja moge uczynić, że ten Świat jest tak stworzony ? Ktoś może pewnie mi zarzuci, że jestem nie wierzący. Jestem – wierzę, ale niestety wiem, że cuda nawet jeśli się zdarzają to bardzo, ale to bardzo rzadko.

Nikogo tutaj nie agituję do niczego, piszę tylko czego się nauczyłem przez ponad 40 lat życia. Staram się nie czynić zła, ale też nie przejdę obojętnie wobec niego. Realnie, bez fizycznego odporu złu, rozpanoszyło by się ono wszędzie. Na początek rozwiążmy np. Policję i wkrótce przekonajmy się o tym co się stanie z naszym otoczeniem …

Są oczywiście sytuacje, kiedy obrona może być jeszcze większym złem, niż jej zaniechanie. Wyobraźcie sobie sytuację, że jeden z bloków atomowych zaatakował nagle drugi. Pół Świata została zniszczona i nie da się tego odwrócić. Czy ta zniszczona częśc w odwecie ma do reszty zniszczyć całe życie na Ziemi ? Czy ma to jakikolwiek sens, poza świadomością zemsty i całkowitej zagłady ? To tylko teoretyczne pytanie, bo od jednego człowieka nic nie zależało i nie będzie zależeć.

Przekonałem się, ze w momencie ekstremalnym działają już tylko pierwotne instynkty. (np. wypadek samochodowy, nagle przerażenie i całkowite oszołomienie w sytuacji zagrożenia życia) Umysł się wyłącza, a my w zasadzie obserwujemy to co robimy. Dopiero po otrząśnięciu się zaczynamy to analizować, w tym np. pod kontem naszej wiary. Wtedy się okazuje, że nie mogłem zrobić nic w czasie trwanie afektu. Niestety zabiłem np. tą osobę, która nagle wtargnęła na jezdnię, a nie skierowałem swego samochodu na najbliższą latarnię, czy mi się to podoba, czy n ie. Za szybko się dzieją pewne rzeczy, żeby móc je nawet roztrząsać.

Zostaliśmy stworzeni jako zwierzęta i tak jak całą przyroda mamy wprogramowaną chęć przetrwania za wszelką cenę. Takię jest prawo życia biologicznego., czy nam się to podoba czy nie. Możemy oczywiście wpływac na to co myslimy i robimy, ale jak się okazuje nie zawsze. Jak nas za to osądzi Bóg ? Tego nie wiem, ale z drugiej strony, jeśli nie odczuwam wyrzutów sumienia, że odparłem atak złodzieja, na ofiarę – a satysfakcję że się jednak odważyłem, to myślę że nie zostanę za to potępiony. Inaczej bym przeciez był współwinny zaniechania. Współwinny w swoim sumieniu, bo to co mówi prawo ludzkie (wezwanie władz do spisania raportu z zajścia) interesuje mnie jako wierzącego zdecydowanie mniej.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
20 października 2015 19:12

Witaj Tomaszu,
a ja nie będę wchodził w polemikę bo szkoda mi na to czasu by wałkować to kolejny raz.
Sam mówisz, że „wydźwięk taki” ma Słowo Boże i to mi wystarczy. Po to jest blog byśmy głosili o DOSKONAŁEJ WIERZE, byśmy mogli umacniać się w niej i przede wszystkim DĄŻYĆ DO NIEJ. To jest cel każdego człowieka, który chce podążać ŚWIADOMIE za Chrystusem.
Każdy może mieć chwile wątpienia, wątpliwości co do tego zagadnienia – i jedynie możemy prosić Pana byśmy nie stanęli w takiej sytuacji a jeśli już nasz będzie chciał wypróbowach – naszą WIARĘ/oddanie Jemu należy prosić o umocnienie w wierze abyśmy nie ulegli ZŁEMU.
Gdyby każdy myślał tak jak Ty przedstawiasz pewne sprawy – tak jak świat tak naprawdę , szczególnie protestancki – to nie wiem czy „Chrześcijaństwo” w ogóle by przetrwało do II wieku…
Właśnie na PRAWDZIWYCH Świętych, oddanych Chrystusowi, którzy stracili swoje życie Z CAŁYMI RODZINAMI – Słowo Boże przetrwało.

I pisząc Tomaszu, że ” Jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy, że żaden Bóg nas nie obroni, jeśli sami tego nie zrobimy.” niestety ubliżasz Bogu.
Bynajmniej tym też nie głosisz o WIERZE, KTÓRA ZWYCIĘŻA ŚWIAT.
Dobranoc

Odpowiedz

Czytając Twoje słowa muszę przyznać, że z chrześcijańskiego punktu widzenia masz zdecydowaną rację. Nie zamierzam się z tym spierać.

Przyznaję, że pomimo, że Bóg chronił mnie wielokrotnie prze śmiercią i przekonał, mnie że istnieje naprawdę, to jak to ma do siebie człowiek – nie umiem zrezygnować, z tego żeby bronić siebie i innych. Nie zawsze słowa są też wystarczające w tej obronie. Niestety czy stety nie umiem. Widocznie moja wiara jest zbyt słaba. To piszę bez sarkazmu. W efekcie końcowym moja natura człowieka bierze jednak górę. Tam gdzie zło, da się uładzić miłością – czynię tak, jednak gdy nie widzę żadnej szansy na to gotów jestem walczyć do końca. Nic na to nie poradzę, że tak to odczuwam …

Odpowiedz
Rafał Kudrański
2 listopada 2015 12:43

Tomasz i o to chodzi by głosić nauki/wskazówki JAK MAMY POSTĘPOWAĆ – jak dążyć do doskonałości by jak najlepiej podążać za naszym Nauczycielem, Zbawcą i Bogiem.
Oczywiście, że jest to trudne i aby z nas nikt nie musiał stanąć w takie sytuacji – ale to już od Boga zależy. Ale mamy się BUDOWAĆ DUCHOWO – w oparciu o PRAWDĘ a nie od razu DAĆ PRZYZWOLENIE – broń się WSZYSTKIMI możliwymi sposobami bo MOŻESZ/MASZ PRAWO.
Tylko czy aby na pewno o tym Chrystus nauczał i tego oczekuje od nas???
ZDECYDOWANIE NIE!

Odpowiedz

Ująłeś sedno, tego co chciałem powiedzieć (po zastanowieniu się głębszym). Bezwarunkowa obrona nie czyni nas Chrześcijanami. Jest na pewno wiele sytuacji, gdzie wyrządza ona dużo więcej złego niż dobrego. Po prostu – dajemy zły przykład.
Zaprzeczamy wtedy istnieniu Boga. To już wiem, dlatego zawszę się modlę, żeby Bóg dał mi rozeznanie co mam robić. I w większości sytuacji widzę wtedy, że jestem w błędzie. Że nie tędy droga.

Odpowiedz

Tomaszu, życzę Ci z całego serca, abyś nie tylko uwierzył ale pokochał całym sercem naszego Zbawiciela. 🙂
Kochać to także znaczy bezgranicznie ufać. Jeśli Chrystus nakazał nam abyśmy tak postępowali, a nie inaczej to znaczy nic innego tylko to, że posłuszeństwo wiąże się z dobrem dla nas i wielką nagrodą jakiej nie jesteśmy sobie wyobrazić tu na ziemi. Bóg jest mądrzejszy od nas ludzi, wie wszystko lepiej, więc nie ma sensu szukać wymówek tylko trzeba starać się przestrzegać Jego przykazań.
Życzę Ci, abyś tak poznał Słowo Boże, żebyś chciał w swoim beznadziejnym, krótkim życiu zawalczyć o jak najlepsze miejsce w Królestwie Bożym. Tylko takie marzenie może Cię zdopingować do tego, abyś przestał martwic się o wszystko i pokornie przyjął co Bóg teraz ma i będzie miał w zanadrzu dla Ciebie. Użyj wyobraźni do tego jak będzie wyglądać Twoje spotkanie z Barankiem, a nie myśl na zapas co by było gdyby.
Życzę Ci jeszcze większego poznania Boga, oraz zaufania Mu bezgranicznie.

Nie zostaliśmy stworzeni jako zwierzęta i nie jesteśmy wprogramowani, lecz zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga i wierząc w Niego naszym ” programem” jest Duch Święty , który to prowadzi nas ku zrozumieniu wszystkiego co jest związane z naszym Zbawieniem.
Pozdrawiam Cię serdecznie. 🙂
” Owszem nadchodzi godzina, w której każdy kto was zabije będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. A będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani mnie.” Jan 16,2
” Na świecie doznajecie ucisku, ale bądźcie odważni: Ja świat zwyciężyłem.” Jana 16,33
” Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, by owoc wasz trwał- aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek byście Go prosili w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.” Jana 16,16
” JEŚLI MNIE KTO MIŁUJE BĘDZIE ZACHOWYWAŁ SŁOWO MOJE” Jana 14,23

Odpowiedz

Człowiek jest niestety ułomny. Dzisiaj mocno wierzy, a jutro wątpi – szczególnie, kiedy dopadają go rzeczy, z którymi nie może sobie poradzić: choroba, strach czy przemoc.

Modlę się wtedy, żeby pomimo mego zaślepienia Bóg mnie nie opuszczał, chociaż często jest tak, że w to nie wierzę na danym moment. Jeżeli jednak przychodzą mi do głowy jakieś ewidentnie złe rzeczy (bo niestety tak, jest, że czasami czujemy w środku bestię, która rozszarpała by swoich przeciwników i starła by ich z powierzchni ziemi), to modlę się, żebym otrzeźwiał i … to pomaga. Zdaję sobie wtedy sprawę, że to ewidentne zło i nijak ma się do Jezusa Chrystusa. Nie zawsze się to udawało, ale przynajmniej hamowało przed kontunuowaniem.

Niestety jeszcze raz podkreślę, że gdyby nasi dziadkowie trzymali się dokładnie tych zasad, to nas to mówiących by najpewniej nigdy nie było na Świecie. Bo i kto miałby bronić nas w czasie najazdu hitlerowców i bolszewików ? Więc to wszystko jest proste na papierze. Realia mogą być niestety inne. I z tego też zdaję sobie sprawę.

Wystarczy, że wyobrazisz sobie, że ktoś Ciebie napadł i nie zamierza odpuścić, a ktoś inny obronił, to czyż nie byłabyś mu wdzięczna za uratowanie życia, chociaż wobec tego co piszesz powinnaś go pouczyć, że zrobił źle ? Myślę że zrobiłabyś to pierwsze.

A co do zwierząt, to nie jesteśmy przecież kwiatkami, czy martwą naturą. Człowiek – żyjący ssak na samej piramidzie ewolucji. Ma instynkty: pić, jeść, przedłużać gatunek i w efekcie końcowym najważniejszy: przeżyć. To niczemu nie zaprzecza, a tym bardziej uprawdopodabnia jeżeli się głębiej zastanowimy. Ja prawdę mówiąc nie widzę wielkiej różnicy między moim psem, a mną, poza tym, że on nie myśli tak jak ja. Nigdy nie odmówię mu też istnienia jego duszy, bo wtedy bym się wywyższał, a miłość nie zna tego pojęcia.
Kiedyś nawet ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska a Świat powstał parę tysięcy lat wcześniej. Te czasy bezpowrotnie minęły.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
2 listopada 2015 13:32

Tomasz kompletnie się nie zgadzam z „torem kierunku” myślowego który tu prezentujesz – i jaki właśnie obrany ma CAŁY ŚWIAT, który umiłował ciemność a nie PRAWDĘ.
Myślę, że komentarze późniejsze negują co teraz napisałeś…
Wiem jedno – gdyby ludzie podążali za naukami Chrystusa i było ich DUŻO to z pewnością żylibśsmy w innym – PIĘKNIEJSZYM – świecie.
Abstrachując do tego co piszesz o AK’owcach i innych co się przeciwstawili chociażby hitlerowcom – to co mamy powiedzieć o tych wspaniałych ŚWIĘTYCH i PRAWDZIWYCH naśladowców Chrystusa który GINĘLI WRAZ Z RODZINAMI na arenach rzymskich chociażby?? Czyż dzięki NIM właśnie przetrwało Chrześcijanstwo w ogóle, które jest zbudowane od początku na wspaniałym świadectwie PODĄŻANIA ZA CHRYSTUSEM??
A przyjmijmy Twój tok myśleniowy – jak i całego świata: gdyby Ci ŚWIĘCI wzięliby za broń aby bronić siebie i włąsne rodziny to czy myslisz że w ogóle mielibyśmy coś takiego jak Chrześcijaństwo i np Biblię?? Myślę, że cały świat inaczej by wyglądał – BEZ WIARY – ZASAD – gdzie na PIERWSZYM MIEJSCU – jestem JA – a nie MIŁOŚĆ DO BOGA.
Nie mam zamiaru się spierać bo wyraziłem swoją opinię w artykule – a tak naprawdę nie swoją lecz PRZEKAZU SŁOWA BOŻEGO. Kto się nie zgadza nie musi – i kiedyś się dowie od Boga jaka jest Prawda. Ja JESTEM PEWNY tego i biorę 100% odpowiedzialności co świadczę i wcale się nie boję mojego Sędziego – Chrystusa – bo wierzę że Go ZNOWU spotkam już po tej lepszej i wspanialszej „stronie” u Jego „boku”. Nie wspominając o tym, że pragnę nowej ziemi i Jego sprawiedliwych rządów w wiecznym Jego Królestwie 🙂

Ps. Ziemia jest płaska i do tego nie mam żadnych wątpliwości bo o tym świadczy Słowo Boże jak i WSZYSTKIE prawa rządzące przyrodą, które możemy sami zobaczyć. Ale proszę nie poruszajmy tego tematu bo to nie temat o tym a z pewnością w niedługiej przyszłości zrobię osobny wpis, że moje stanowisko jest takie, że żyjemy na ziemi PŁASKIEJ a nie w „kłamstwie” które przybrało tak wielkie rozmiary w naszym pokoleniu, że aż to przeraża – począwszy od ewolucji, lądowania na księżycu i na ziemi kulce kończąc.

Odpowiedz

Zapomniałem dopisać – dziękuję Tobie, za piękne słowa prawdy, bo one są balsamem na duszę. 🙂

Odpowiedz
Rafał Kudrański
2 listopada 2015 13:35

Nie mi się należą tak naprawdę podziękowania – nic nowego nie głoszę a jedynie przypominam czyste nauki naszego Zbawiciela bo widać, że świat dawno zapomniał o naukach. Choć wypadałoby napisać – CELOWO je zmienił ku własnym pożądliwościom… Pozdrawiam

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
10 sierpnia 2015 10:58

Jak zwykle dobry artykuł Rafale. Zgadzam się oczywiście z tym, co napisałeś.

Odpowiedz

to bardzo prosta nauka a tak ciężka do przyjęcia, mamy zaszczepione przez naszych przodków takie cechy jak odwet, chęć odpłacenia z nawiązką. Reguły się zmieniły, Bóg zaostrzył je tuż przed czasami ostatecznymi. Posłał specjalnie swojego Syna by to oznajmił, żaden prorok by tego nie dokonał tylko Chrystus mógł tak wpłynąć na ludzi. Przekonać ich że dobroć i pokój zwycięża. Chodźcie ateiści porozmawiamy, nazywacie to mrzonką naiwniaków, i utopią. Ale dobroć, prawość, bogobojność, daje siłę większą niż wszystko to co jeździ , lata i strzela razem wzięte. Zdeptane będzie to i starte n popiół. A dobroć i pokój będzie dalej istnieć.

Odpowiedz

Sprawiedliwy to ten, który przestrzega Słowa Bożego i wiary Jezusa.
Przed tronem Baranka są ci, którzy zostali zabici dla Słowa Bożego i świadectwa jakie mieli.
Gdy dopełni się liczba zabitych dla Słowa Bożego i wiary Jezusa, wtedy Bóg wkroczy do akcji, odbędzie się sąd i kara dla tych co zostali na ziemi.
Czy warto stać po przeciwnej stronie?
Każdy powinien sobie zadać pytanie – jakiego nauczyciela sobie wybrać i jakiemu przywódcy służyć. Życzę wszystkim dobrego wyboru. 🙂

Odpowiedz

Ogólnie zgadzam się iż naśladowca Chrystusa nie ma prawa zabijać bliźniego,ale co jeśli staniemy przed dylematem obrony własnego życia i naszych bliskich,jeśli zaistnieją okoliczniści że będziesz miał możliwość ratunku,ale tylko za cenę życia napastnika?To mi nie daje spokoju.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
11 sierpnia 2015 07:42

ERES czekałem tak naprawdę, znowu na tego typu pytanie 🙂
Oczywiście, że niejednokrotnie pytano mnie o to – nawet moja najbliższa żona znając moją postawę wobec „miłowania bliźniego”. Również Fujiwara zadał mi to pytanie i chciałbym się nim posłużyć – oraz dodać coś specjalnie na Twoje pytanie:

„„Kończąc: Nie popieram rebelii przeciwko żadnej władzy. Każda rebelia jest jak czarnoksięstwo. Niemniej jednak, gdy jakiś zbir wejdzie do mojego domu żeby zgwałcić moją żonę i skrzywdzić mnie, to nie widzę powodu dlaczego nie miał bym zatrzymać zła przed staniem się całkowicie niewinnej osobie.”
Fujiwara też niejednokrotnie otrzymywałem i pewnie nie raz otrzymam pytania tego typu co Ty przedstawiłeś z wtargnięciem do domu zbira i zabiciu/zgwałceniu mi żony itp. Moją odpowiedzią ZAWSZE JEST PYTANIE: „Czy wierzysz, że Bóg może wszystko?”
Dla mnie może wszystko i ABSURDEM jest stawianie siebie w takich sytuacjach i OD RAZU ARGUMENTOWAĆ, że to Ty MUSISZ mieć kontrolę nad tą ABSTRAKCYJNĄ sytuacją. To jest NAJWIEKSZY PROBLEM – ludzie i widzę, że Ty NIE WIERZYCIE w WSZECHMOC swojego Stwórcy.
Mając pod ręką broń, Ty byś zapewne ZABIŁ BEZ PROBLEMU takiego gostka co by wszedł i dobierał się do żony czy też do dzieci z zamiarem skrzywdzenia. W ogóle taki przykład jest ABSTRAKCJĄ przecież do możliwości zrealizowania – nawet myśląc „po ludzku” – CO TY CZYNISZ.
Dla mnie jest jedno PEWNE – Bóg niejednokrotnie mi pokazał od naszego spotkania 7 lat temu, że TO ON RZĄDZI i ma kontrolę NAD WSZYSTKIM. Również mogę z pełną świadomością powiedzieć, że również MIAŁ KONTROLĘ jak „pochodziłem ze świata”. Co również piszę w swoich świadectwach.
A więc – WIERZĘ mojemu WSZECHMOCNEMU Bogu, że nie dopuści do takiej sytuacji. Ale WIERZĘ, że jeśli DOPUŚCI do takiej sytuacji to będzie to niejako „mój test” jak Abrahama gdy miał syna już zabić… Bo jeśli kiedykolwiek taki zbir wejdzie do mojego mieszkania to BĘDZIE MIAŁ PRZYZWOLENIE Boga – tego dla którego jestem WYŚMIEWANY i ATAKOWANY – więc jeśli przekroczy mój prób to UFAM, że nie WEZMĘ BRONI/NOŻA by go skrzywdzić lecz MÓJ WSZECHMOCNY Bóg ze względu na moją WIARĘ i wypełnianie miłości bliźniego – UKARZE tego złoczyńcę ATAKIEM SERCA i padnie na podłogę gdy już miałby się dobierać do mojej żony.
Czy to takie trudne dla WSZECHMOCNEGO Boga Fujiwara…??????”

ERES jest to chyba NAJTRUDNIEJSZE pytanie i zarazem NAJTRUDNIEJSZA odpowiedź.
Nie jestem Eliaszem i nie raz proszę Boga by mnie nie stawił w tej sytuacji ponieważ ta próba dla KAŻDEGO prawdziwego naśladowcy Chrystusa BYŁABY NAJCIĘŻSZA!
Torturowanie nas to myślę, że „przełknęlibyśmy” bez problemu ale z wyrządzaniem krzywdy bliskim to z pewnością byłoby NAJTRUDNIEJSZE – jeśli w ogóle można to tak napisać z ziemskiego pojęcia…
Przecież sam Mojżesz zwątpił! Sami Apostołowie powątpiewali pomimo iż widzieli NAOCZNIE jakie cuda Zbawiciel działał!
Ale to jest najważniejsze by GŁOSIĆ PRAWDZIWĄ naukę miłości bliźniego a nie tak jak PROSTYTUTKI światowego SZATAŃSKIEGO-chrześcijaństwa (w szczególności protestanccy nauczyciele/pastorzy), że miłowanie bliźniego/nieprzyjaciela polega BEZSPRZECZNIE z „pobłogosławieniem” mu kulą kalibru 9mm czy też ostrzem noża!! To jest WIELKIE ZWIEDZENIE przez WSZYSTKICH nauczycieli, którzy nazywają siebie „OBROŃCAMI wiary Chrystusa” do których zaliczają się bloggerzy, którzy jak sami możemy zobaczyć MAJĄ O WIELE WIĘKSZĄ rzeszę fanów. Nie chodzi mi o to, że zazdroszczę im lecz, że to pokazuje co nam Słowo Boże świadczy iż ludzie umiłowali CIEMNOŚĆ a nie światłość i stąd nie potrafią zaakceptować PRAWDZIWEJ nauki Chrystusa, ba nawet jednego TYLKO z DWÓCH Jego przykazań o miłowaniu BLIŹNIEGO!

Czyż nie widać, że mówią MIMO WSZYSTKO jak świat?????!!!
Niby są „napełnieni duchem świętym” a to DRUGIE i OSTATNIE Przykazanie „rozumują” DOKŁADNIE jak katolicy i nawet NIEWIERZĄCY, ewolucjoniści itp! Oni wszyscy ZABIJĄ NIEPRZYJACIELA!
Czyż nie jest to kompletnym PRZECIWIEŃSTWEM słów Chrystusa, które przytaczam w artykule?

Problem ERES jest w zawierzeniu WSZYSTKIEGO w WSZECHMOC Boga. Problem ten wynika oczywiście z siły wiary i tak jak pisze oficjalnie – chciałbym być jak Eliasz ale nie jestem i zapewne nie będę ale proszę Boga o to bym NIE ZWĄTPIŁ w momentach extremalnych, gdyby ZA JEGO WOLĄ na mnie je zesłał.

Ale WIEM DOSKONALE do czego i w jakim mnie celu Pan wybrał – ABYM ŚWIADCZYŁ O NIM I O JEGO ŚCIEŻCE, dzięki której dojdziemy do Bramy Zbawienia – którą jest ON SAM!

Można mi zarzucić nieraz mocne słowa ale…

WYKRACZANIE POZA TO CO JEST NAPISANE W SŁOWIE BOŻYM LUB DODAWANIE – NIGDY!

Także ERES zaufaj Panu i proś by nie poddał Cię tej NAJCIĘŻSZEJ próbie a zobaczysz, że znajdziesz spokój.
Poza tym jeszcze raz napiszę jako pomoc:
„Wszystkie takie pytania są ABSURDALNE z ust niby wierzących w Boga z Biblii – zakładając, że AKURAT do Ciebie wpadnie bandyta z zamiarem zabicia bliskich. Jest to mało realne ale problem polega na tym, że ów osoby NIE pokładają ufności w WSZECHMOC Boga, że może z każdej sytuacji „uratować Swoje DZIECKO” a pokładają ufność TYLKO W SIEBIE i tym sposobem decydują SAMI wziąźć sprawy w SWOJE „ręce” decydując tym samym ABY PRZEKROCZYĆ jakże WAŻNE Przykazanie Zbawiciela! Przykazanie/Nakaz który jest TYLKO jednym z DWÓCH!

Dopóki ludzie tego nie zrozumieją nadal będą podążać za SZATAŃSKIMI naukami – szczególnie protestanckich pastorów i bloggerów, którzy owszem PIĘKNIE mówią o PIERWSZYM przykazaniu – miłowaniu Boga lecz o DRUGIM i OSTATNIM głoszą PRZECIWNĄ naukę do Chrystusa, którego Duchem Bożym RZEKOMO są napełnieni – tym samym pokazując, że są synami DIABŁA, bo mówią jak świat by jego obecny władca mógł WCIĄŻ podniecać się krwią rozlewaną przez samych BLIŹNICH!

Odpowiedz

To że Fujiwara zadał takie pytanie jak ja,to jest czysty przypadek,gdyż ja mam całkiem inne spojrzenie na Prawdę od niego.Po prostu zastanawiałem się jakby to było w moim przypadku…Przekonałeś mnie-To jest potęga wiary,której mi najwyraźniej trochę brakuje.Muszę dużo pracować jeszcze nad sobą w tym kierunku.W sumie spodziewałem się takiej odpowiedzi i mnie nie zawiodłeś.Pozdrawiam.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
11 sierpnia 2015 08:52

ERES chciałem posłużyć się tym co odpisałem Fujiwarze – a przypadek to w sumie nie jest bo jak wspomniałem nawet żona zadawała mi to pytanie… O co oczywiście była WIELKA AWANTURA niejednokrotnie – a i od mojej rodziny w tym temacie również sporo usłyszałem… Myślę, że każdy z tych którzy uważają się za naśladowców Chrystusa zadało sobie chociaż raz to pytanie. Lecz jak widzimy – są DWA „typy” odpowiedzi.

* Pierwszą jest odpowiedź, którą głosi ŚWIAT za pośrednictwem RELIGIJNYCH autorytetów -a za którą również podążają NAWET niezrzeszeni bloggerzy. (CAŁOŚCIOWO liczba ich liczona około w DWÓCH MILIARDACH)

* Drugą jest odpowiedź, którą głosi nieliczna grupka HERETYKÓW, którzy „redagują Biblię”… To MY właśnie i jest nas GARSTKA ( CAŁOŚCIOWO liczba liczona w… TYSIĄCACH! – choć nie wiem czy czasem nie przesadziłem z tymi tysiącami…)

Teraz należy sobie zadać pytanie odnośnie samych słów Zbawiciela CAŁEJ ludzkości:

KOGO miał/ma na myśli Chrystus mówiąc iż NIEWIELU kroczy po wąskiej ścieżce i znajduje ciasną Bramę, którą jest On SAM…?

Odpowiedz

ERES,
Pamiętasz co powiedział nasz Zbawiciel ? – Popatrz On powiedział, żebyśmy byli nieskazitelni, niewinni jak dzieci tak ? Jak sobie wyobrażasz swoją niewinność z siekierą w ręku, lub pistoletem, lub kamieniem ? Przecież Tobie też Bóg dał poznanie, wiem o tym. Czy nie wolałbyś, aby wcześniej Ci ta ręka uschła, która za chwilę zabije człowieka? Pamiętasz słowa Boga – KTO ZABIJA NIE JEST Z BOGA ?
Tu właśnie pojawia się pierwsze przykazanie : Kochaj Boga całym sercem swoim, całą duszą swoją !!! Miłość do Boga wyraża się w posłuszeństwie Jego przykazaniom. On jest mądrzejszy od nas i jeśli coś powiedział wie lepiej, że to będzie dla nas dobre. Bóg sprawdza nasze serca, jak Go kochamy, czy jesteśmy Mu posłuszni.
Jeśli do mnie wtargnęliby jacyś bandyci i chcieli zabić moje dziecko, nie wyobrażam sobie żebym miała sięgnąć po broń i jej użyć.
Natomiast wiem na pewno, że zaczęłabym się modlić do Ojca, wiedząc, że zaraz zginę i moje dziecko też.
Natomiast zginąć w obronie bliźniego mogę odnieść tylko do sytuacji typu: Idzie żołnierz z bronią, celuje w moje dziecko, które jest obok, więc czym prędzej wybiegam przed nie, aby strzelił we mnie, a ono, żeby mogło uciec. Drugi przykład: Bije się dwóch chuliganów na przystanku, rzucają się po chodniku, okładają, jeden ma nóż w ręce. Co możesz zrobić patrząc na to? Możesz spróbować ich rozdzielić mówiąc coś o nierobieniu krzywdy drugiemu itp. Ale jeśli to nic nie da i dostaniesz tym nożem, który miał jeden z nich i umrzesz to na pewno, będzie to śmierć w obronie bliźniego,
ERES, 🙂
Zrobił się nam tutaj trochę horror, proszę, żebyś nie odbierał tego do siebie, dałam tylko taki przykład, żeby Cię przekonać. 🙂
Musimy też pamiętać rzecz najważniejszą dla nas – czyli jaka zapłata idzie za nami za posłuszeństwo przykazaniom Bożym. 🙂
Ja np. tak bardzo chciałabym usiąść z Barankiem i móc z nim porozmawiać i z Nim być. To jest moje największe marzenie. 🙂

Odpowiedz

Już nie musisz mnie przekonywać Basiu-Ja gdzieś w głębi wiem że należy właśnie tak postąpić i zaufać Stwórcy,oraz Zbawicielowi.Widocznie nie jestem jeszcze w pełni ukształtowany w wierze.Cóż…Trzeba wziąć się ostro do pracy w tym właśnie kierunku.Wszystkiego dobrego 🙂

Odpowiedz

Sprawiedliwy to ten, który przestrzega Słowa Bożego i wiary Jezusa.
Przed tronem Baranka są ci, którzy zostali zabici dla Słowa Bożego i świadectwa jakie mieli.
Gdy dopełni się liczba zabitych dla Słowa Bożego i wiary Jezusa, wtedy Bóg wkroczy do akcji, odbędzie się sąd i kara dla tych co zostali na ziemi.
Czy warto stać po przeciwnej stronie?
Każdy powinien sobie zadać pytanie – jakiego nauczyciela sobie wybrać i jakiemu przywódcy służyć. Życzę wszystkim dobrego wyboru. :)-……………..Basiu -wspaniale słowa ,wielka jest wiara w Tobie .

Odpowiedz

Anne,
Słowa, które przytoczyłam pochodzą z wizji czasów końca jakie otrzymał Jan od Anioła Bożego.
To nie są moje słowa chciałam podkreślić, ale same wnioski są owszem moje. Mam nadzieję, że do takich samych wniosków dojdzie wielu ludzi, którzy dotąd nie rozumieli na czym polega prawdziwe posłuszeństwo wobec przykazań naszego Zbawiciela Chrystusa.
Pozdrawiam Cię 🙂

Odpowiedz

Pokorne serce-jakże uwiebiam ludzi z tą cechą.To dlatego odrzuciłam listy Pawłowe ponieważ -brakowało w nich pokory a chęć wywyższenia się ponad Pana Jezusa Chrystusa.Z Bogiem Basiu.

Odpowiedz

To była właśnie POTĘGA Słowa Bożego, przed którą stanął cesarz i wiedział, że z POKOJOWYMI Chrześcijanami NIE WYGRA w sposób krwawy lecz musi przejść do dywersyjnej taktyki – przybierając „postać” chrzTo Wy odpowiecie PRZED Chrystusem – za ZWIEDZENIE Jego owieczek i tym samym dostaniecie SUROWSZY WYROK.eścijańskiego wyzwoleńca.fając słowom samozwańczym apostołom – waszych wiernych/czytelników.-bardzo dobry artykuł.Skopiowałam najistotniejsze dla mnie słowa.Z Bogiem.

Odpowiedz
niedoskonały
12 sierpnia 2015 01:30

Miłowanie nieprzyjaciół nie jest sprawą prostą zwłaszcza gdy ktoś atakuje otwarcie i bez ostrzeżenia. Nie raz będzie nam dane się o tym przekonać dlatego powinniśmy zachować czujność i nie dać się sprowokować przez osoby będące pod wpływem zła.
Rzecz ma się znacznie prościej gdy ktoś nam próbuje wmówić kto jest naszym nieprzyjacielem.
Jestem przygotowany na to, że w momencie gdy dojdzie do „spełnienia obywatelskiego obowiązku” z całą pewnością odmówię wzięcia broni do ręki ze świadomością wszystkich prawnych konsekwencji spowodowanych tą decyzją. NIE BĘDĘ ZABIJAŁ w żadnej „służbie”. Mam za sobą służbę w artylerii rakietowej i dodatkowo skręca mnie na widok mundur+koloratka.
Ci „mundurowi” kapłani jakże chwalą śmierć w służbie ojczyzny – śmierć chwalebną i godną szacunku.
Coroczne kiwanie się nad grobami bezsensownie poległych ludzi i oddawanie czci śmierci to widok który mnie napawa obrzydzeniem tym bardziej że z roku na rok te święta są coraz bardziej donośne i rozrastają się do jakiś spędów gdzie ludzie się przekrzykują i obrażają w miejscach które są podobno miejscami spoczynku.
KRK, który w Polsce ma szczególny kult i znaczenie w sprawach moralnych zezwala a nawet nakazuje walkę zbrojną pod sztandarem. Podczas wojskowych mszy na kazaniach mówią że śmierć za ojczyznę to piękna śmierć. Jak śmierć może być piękna ???
Chyba tylko dla tych którzy oddają jej cześć i postępują przeciwko naszemu Zbawicielowi.

Odpowiedz
niedoskonały
12 sierpnia 2015 02:02

A oto inny artykuł Rafała na temat jednego z czołowych „namawiaczy” do „chwalebnej śmierci”

…z dedykacją dla szatanisty i MENELA, arcybiskupa Głodzia

W 1991 roku został on mianowany przez „papieża Polaka” na biskupa polowego WP.
Jakby tego było mało to na swoje zawołanie biskupie obrał słowa „Milito pro Christo” czyli „Walczę dla Chrystusa” (!!!)
To jest totalna hipokryzja i zaprzeczenie naukom jakie Jezus Chrystus nam przekazał.

Odpowiedz

Ten sam temat z linkiem do tej strony jest poddany pod dyskusję na dwóch forach.Szczególnie zainteresował mnie komentarz Henia Kubika na zbawienie forum w dziale Doktryny.Myślę że zbyt pochopnie zaniżłem wartość swojej wiary.Absolutnie się z nim zgadzam.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
12 sierpnia 2015 23:11

ERES a ja myślę, że pochopnie to Ty skaczesz z kwiatka na kwiatek…
Przykro mi to stwierdzić ale piszę SZCZERZE.
Jak widzisz nie tylko ja tak uważam ale też inni Czytelnicy, że NIE MOŻEMY zabijać w jakiejkolwiek sytuacji – i to jest nauka i PRZYKAZANIE naszego Zbawiciela.
I Ty nie tylko ze mną się zgodziłeś ale również z np. Basią:

„Już nie musisz mnie przekonywać Basiu-Ja gdzieś w głębi wiem że należy właśnie tak postąpić i zaufać Stwórcy,oraz Zbawicielowi.”

ERES smutne jest to, że piszesz o swojej „głębi i odczuciu” zaledwie ponad jeden dzień temu a wystarczyło jak Henryk napisał swój pogląd i już twa „głębia” straciła swój urok…
Niestety widać na Twoim przykładzie jak inny człowiek – w tym przypadku Henryk – ma OLBRZYMI wpływ na drugiego człowieka.

Proszę nie myśl, że piszę ten komentarz aby Cię „zganić” ale po to byś naprawdę zastanowił się nad Twoją postawą.
Tym bardziej, że to co Henryk napisał budzi we mnie taki SZOK jak strzał piorunem…
Miłej nocy życzę!

Odpowiedz

ERES,
Fundamentem wiary jest SŁOWO BOŻE i nie ma innego !!!
Dopóki nie uwierzysz w swoim sercu, że to jest podstawa, dotąd będziesz jak liść na wietrze, który leci nie wiadomo dokąd i nie wiadomo gdzie spadnie.
Przytoczę Ci dla przestrogi ten cytat: ” Trzymajcie się mocno moich słów w zamysłach sec waszych, nie pozwólcie ich usunąć z waszego serca. Ja wiem, że grzesznicy będą wodzić ludzi na pokuszenie, aby zamienili mądrość na zło. Wiem, że nie będzie dla niej miejsca, a pokusa wcale nie będzie mniejsza. ”
Odpowiedz sobie na pytanie czy te dwa zdania znaczą to samo:
MIŁUJCIE waszych nieprzyjaciół – ZABIJAJCIE waszych nieprzyjaciół
Kim są ludzie, którzy Prawdę Bożą przemieniają w kłamstwo? Czy to nie są ślepi przewodnicy ślepych i obaj w dół wpadną?

Odpowiedz
Rafał Kudrański
13 sierpnia 2015 09:18

Basia piękny cytat dałaś ze Słowa Bożego!
Dla Czytelników podaje iż jest to z Księgi Henocha 94,5

Odpowiedz

Jestem na etapie badania tej sprawy i jak pisałem wcześniej nie daje mi spokoju tylko jeden z elementów.Chyba za bardzo chciałem się wam przypodobać,a w kwestii wiary nie można jednak kierować się sympatią do ludzi.Na tą chwilę argumenty które przedstawia Heniek bardzej mnie przekonują i wcale nie jest tak że zgadzam się z nim we wszystkim co robi na swoich stronach.Miłego dnia.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
13 sierpnia 2015 09:05

ERES wiem, że jesteś na etapie „badania” lecz… nie mogę zrozumieć Twojego SPOSOBU badania tej sprawy. Badania polecam robić u ŹRÓDŁA – i to w każdej dziedzinie a nie tylko odnośnie biblijnych „prawd”.
I między innymi dlatego postapiłeś tak, że „chciałeś za bardzo się nam przypodobać”.
Choć po tym jednym dniu to już tak „zbadałeś” sprawę iż ABSOLUTNIE zgadzasz się z Henrykiem.
Gdybyś PRAWIDŁOWO zbadał temat to zapewne nie pisałbyś jako ABSULUT do HEREZJI, które Henryk napisał. Co zresztą mu napisałem w odpowiedzi do Jego INNEJ ewangelii…

Dla wszystkich Czytelników podaje link, w którym podziały się ów HEREZYJNE „teorie” :

http://zbawienie.forumotion.com/t98-czy-prawdziwy-nasladowca-chrystusa-moze-zabic-blizniego

Odpowiedz

Lubisz Rafale łapać w bardzo drażniący sposób za słowa.Myślę że masz bardzo wygórowane mniemanie o sobie-Uważasz się za psychologa ludzkiej natury,czy co?Masz patent na Prawdę…?Jak do tej pory z tego co widzę na internecie to wszyscy są na etapie szukania,ale nie…Ty wszystko wiesz na pewno i że w prawidłowy sposób opierasz się na Słowie Bożym.Przykro że muszę takie coś pisać,bo w wielu tematach się z Tobą zgadzam,ale nie muszę we wszystkim.Ja już skończyłem polemikę z Tobą w tym temacie.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
13 sierpnia 2015 13:32

ERES a za co mam „łapać” skoro Ty wyrażasz swój pogląd za pośrednictwem SŁÓW?

Poza tym Słowo JEST NASZĄ BRONIĄ przeciw światu i ukojeniem. Mam na myśli Słowo Boże.

I teraz dam Ci piękny cytat jak ważne są właśnie ogólnie nawet SŁOWA w świetle Słowa Bożego:

„A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. 37 Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony». Ewangelia Mateusza 12,36-37

Widać, że nie wiele jeszcze czytałeś jakie mam poglądy – i znów muszę Cię za ów SŁOWA Twoje „złapać”…
Napisałeś:
Jak do tej pory z tego co widzę na internecie to wszyscy są na etapie szukania,ale nie…Ty wszystko wiesz na pewno i że w prawidłowy sposób opierasz się na Słowie Bożym.”

Czytasz forum Henryka i pokażę Ci, że się mylisz z tym ŻE WSZYSTKO WIEM.
Sprawdź ten temat i nawet na FB „oryginał” co odpisałem Pani Annie:

„Pani Anno tak naprawdę do końca nie można być tego pewien jak to będzie. To jest jedno z pytań na które nie znam odpowiedzi – tak , nie wszystko wiem co może poniektórym się wydawać dziwne ;)”

Tu masz linki a że tak „drażniący” styl „łapania” jest to już nie moja wina – PRAWDA czasami „boli” i NIESTETY z reguły jest tak, że najlepiej PRZEMILCZEĆ dowody i argumenty, które ukazują PRAWDĘ działania – a przejść do ataku, że ta osoba NIENAWIDZI i OCZERNIA i ogólnie ATAKUJE

http://zbawienie.forumotion.com/t86-wieczne-zycie-na-ziemii

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
15 sierpnia 2015 11:45

Najwyższy czas, żebym i ja się wypowiedział w tym temacie.
Nie wiem co ma na celu pan Henryk, ale nie pozostanę bierny (słownie oczywiście 🙂
Dzięki Basi, zrozumiałem pewien tekst z Biblii nieco głębiej, w zasadzie tak do niego cały czas podchodziłem, ale to właśnie Basia znalazła fajny przykład. Tak możecie pisać teraz że nie znam aż tak dobrze pisma, ale ja studiuję je od roku, a nie od kilkudziesięciu lat. Dziękuję Basiu

Księga Objawienia 13,9-10 BW
"Jeśli kto ma uszy, niechaj słucha.
Jeśli kto jest przeznaczony do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto zabija mieczem, musi sam zginąć od miecza. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych"

Nikt nie mówi, że będzie łatwe nie chronić siebie, chociaż tu mogę podać przykład sprzed wielu lat gdy pojechałem z kolegami (jako kierowca), zatrzymaliśmy się w pewnej wiosce i wywiązała się bójka. Najpierw znokautowany został jeden kolega (drugim zajmował się już ktoś inny, ale sytuacja nie była zła, kolega dawał radę), rozłożony jednym ciosem, ten który to zrobił podszedł do mnie pamiętam że chciał, żebym dał im samochód (nie był moją własnością), pamiętam że nie bałem się o siebie tylko zerkałem czy ten znokautowany nie walnął czaszką zbyt mocno w asfalt.
Osiłeczek podszedł do mnie, dostałem cios (nawet nie robiłem uniku) koleś zobaczył że nie zrobił na mnie wrażenia, ja się uśmiechnąłem. Gdzieś z dali nadchodziło wsparcie dla nich. Jednak osiłeczek przestraszył się, zabrał swojego kolegę, a ja władowałem moich nieszczęsnych kumpli do samochodu i odjechałem. Wszystko skończyło się dobrze.

„Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych”
nie pragnąłem wtedy podążać za Bogiem, ale łatwo mi było nie bronić się. Wiem że gorzej by było gdybym miał bronić kogoś bliskiego, ukochaną osobę lub dzieci. Ale czyż Bóg nie pokazał mi wtedy, że nad wszystkim on panuje, mimo że nie byłem jego prawdziwym czcicielem?

Jeśli ktoś chce zabijać wszystkich którzy wejdą na teren posesji, niech strzela, ale panowie i panie z pewnego forum. Jeśli tu zaglądacie, nie szykanujcie Rafała, tylko odpowiedzcie na jego pytania, ustosunkujcie się do meritum sprawy, a nie zachowujcie się jak wataszka wilków. Dziękuję tym wszystkim na tamtym forum, którzy potrafili bronić nakazu Chrystusa

Odpowiedz

Super spostrzeżenie Andrzeju 🙂

Odpowiedz

” Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie, ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano Słowo Boga. A wojska, które są w niebie towarzyszyły Mu na białych koniach, wszyscy odziani w biały, czysty bisior.
A Z JEGO UST WYCHODZI OSTRY MIECZ BY NIM UDERZYŁ NARODY:
On paść je będzie laską żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmogącego Boga.”
” Jeśli kto ma ucho, niechaj słucha . Kto bierze do niewoli, sam do niewoli pójdzie, kto mieczem zabija, mieczem ma być zabity. Tu jest przetrwanie i wiara świętych.”
” Tu jest wytrwanie świętych, którzy strzegą przykazań Bożych i wiary Jezusa. I usłyszałem głos z nieba mówiący do mnie: Napisz, błogosławieni umarli, którzy umierają w Panu. Odtąd już, mówi Duch, niech odpoczywają od prac swoich, albowiem uczynki ich idą za nimi.”
Myślę, że dla czytelników tegoż bloga oczywiste jest, że mieczem zabijać ma sam Baranek, a nie jak niektórzy wymyślają sprawiedliwy w obronie koniecznej.
FAJNIE MIEĆ TAKIEGO BOGA I ZAUFAĆ MU BEZGRANICZNIE !!!
Ps. Kocham Was wszystkich 🙂

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
15 sierpnia 2015 13:50

Czy coś trzeba jeszcze dołożyć do Twej wypowiedzi Basiu? Pytanie kompletnie merytoryczne 🙂
Chwalmy naszego Boga. Piękne cytaty. 🙂

Odpowiedz

To dla Ciebie Andrzej 🙂
” Tarczą jest dla mnie Bóg, co zbawia prostym sercem. Bóg sędzia sprawiedliwy, Bóg codziennie groźny. Jeśli się nie nawrócą, miecz swój wyostrzy, napnie łuk i z niego wymierzy. Przygotuje na nich pociski śmiertelne, sporządzi swe płonące strzały.
Oto wróg począł nieprawość, brzemienny jest złością i rodzi podstęp. Wykopał dół i pogłębił, lecz wpadł do jamy, którą przygotował. Złość Jego obróci się na jego głowę, a jego gwałt na ciemię mu spadnie. Ja zaś uwielbię Pana za Jego sprawiedliwość, Psalm zaśpiewam dla imienia Najwyższego Pana.”
Wiesz to ten Psalm, który będą śpiewać wykupieni z ziemi – Obj. 14,3
To znaczy ufać Bogu 🙂

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
15 sierpnia 2015 21:10

Basiu, piękny psalm. Jakże adekwatny do tego tematu. Ja uwielbiam ròwnież psalm 91 który możnaby postawić innemu Andrzejowi pod nos, temu z tamtego forum.
Ja przeżyłem wiele rzeczy i Pan nade mną czuwał. Myślę że nie raz wysyłał Anioły, aby mi pomogły.

Odpowiedz

Fajnie, że Ty też wiesz jak On nami się opiekuje. Czyż można Go nie kochać.
Ps. Nie wiem jaki A i forum, bo już wymazałam z pamięci i z kompa. Ty zrób tak samo. 🙂

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
15 sierpnia 2015 21:54

Masz rację Basiu, rozpoczynam już proces kasowania :-). Lepiej poświęcić czas nowym projektom i czytaniu pisma, albo jeżdżeniu na rowerze, w wielu miejscach można jeszcze zobaczyć jak piękny świat stworzył nasz Pan, niestety nieco już zniszczony przez szatana. Jutro chyba się wybiorę, albo w poniedziałek.

Odpowiedz

sorki,zapomniałam : Psalm 7: 11 – 18
Ten psalm nie miałam na myśli, że to ten psalm będzie śpiewany, tylko, że tu jest mowa o pieśni, którą będą śpiewać przed tronem wykupieni z ziemi i tylko oni będą znać jego słowa.

Odpowiedz

Witam wszystkich.
Postanowiłam i ja dołączyć swoje 3 grosze. Zawsze, nawet wtedy gdy jeszcze byłam daleko od Pana (choć może nie aż tak daleko), nie czytałam jeszcze PŚ i nie słyszałam nic o nowonarodzeniu dokładnie tak jak Rafał rozumiałam nakaz Pana. „nie zabijaj” oznacza nie pozbawiaj życia i kropka. Gdyby ktoś miał jednak jakieś wątpliwości to Chrystus to precyzuje mówiąc, że już gniew podlega karze. To przecież te same fragmenty które przytacza Rafał, jakoś do mnie trafiły choć znałam je tylko z czytań w kościele. Może nawet dla tego buntowałam się wtedy przeciwko Bogu, że były takie bezkompromisowe i oczywiste. Nigdy nie umiałam zrozumieć co robią kapelani w wojsku, jak papież może błogosławić jaką kolwiek armię (krucjaty, zakony rycerskie, armia hitlera), jak mogą prowadzić wojnę dwa chrześcijańskie narody. Nie jest mi też obca dyskusja na temat samoobrony czy konieczności obrony rodziny. Takie argumenty zawsze mój mąż wysuwał, że przecież musiał by mnie i dzieci bronić i nawet by się nie zawachał. A ja myślałam inaczej. Pewnie,że nie chciała bym zginąć z ręki zbira ale przecież ” kto chce zachować swoje życie ten je straci” . Nie wiem czy ten cytat dotyczył konkretnie tego tematu ale ja tak rozumiałam a poza tym „pierwsza śmierć nic wam nie zrobi” a złamanie zakazu zabijania już tak.
Nie chciała bym aby kto kolwiek a zwłaszcza mój mąż, którego kocham stracił możliwość wejścia do Królestwa ratując mnie przed czymś co nic mi nie może zrobić. Dla ścisłości nadmienię, że ten temat był omawiany juź w czasie kiedy zaczęła na serio rozważać fausz nauk krk a nie w czasie o którym piszę na początku.
Podsumowując, stwierdzam, że artykuł bardzo trafny. Rafał, wiem, że jest Ci bardzo ciężko po tych różnych atakach ale wierzę, że prawda się obroni a my módlmy się za tych którzy jeszcze „są na etapie badania” i za tych którzy otwarcie stanęli przeciwko niej. Wierzę, że nie robią tego ze złej woli tylko ulegli podszeptom wiadomo kogo.
Chciałam jeszcze dorzucić jeden kamyczek do dyskusji (a właściwie ziarenko piasku albo kryształek kwarcu). Otworzył mi się dziś list Jakuba więc zaczęłam czytać a tam Jk 5, 6 „Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego, a on się nie bronił.” Wiem, że to nie słowa samego Chrystusa ale pochodzą od ucznia i wiarygodnego świadka.
Obiecywałam sobie, że mój komentaż będzie krótki po tym jak moje poprzednie godzinne wypociny zostały bestialsko pożarte przez smartfonowego potwora ale tak to ja potrafię widocznie dotrzymywać słowa:)
Z Bogiem kochani.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
16 sierpnia 2015 07:42

Pugi wspaniałe świadectwo Apostoła Jakuba ukazujesz: „Potępiliście i zabili sprawiedliwego, a on się nie bronił”
Nauki Henryka nie prowadzą ku doskonałej wierze ku sprawiedliwości, którą nam przekazał Chrystus!
On zboczył z drogi budowania WIARY DOSKONAŁEJ. Nie chodzi już, że przecież każdy może zwątpić, nie przejść próby ale HIPOKRYZJĄ jest nie BUDOWAĆ WIARY w oparciu o DOSKONAŁE nauki i PRZYKŁAD samego Chrystusa – tym samym rozpraszać.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Pugi, ja też chciałam się podpisać pod Twoją wypowiedzią – doskonałe masz zrozumienie, nic dodać nic ująć. Trzymaj się 🙂

Odpowiedz

Oczywiście miałam na myśli że by się nie zawahał. Przepraszam.

Odpowiedz

Tak Rafale, tej płęty zabrakło w moim wpisie. Upadamy w różnych o wiele błahszych sytuacjach a co dopiero w sytuacji zagrożenia życia. Nie znaczy to jednak że mamy nie rozumieć co Chrystus do nas mówił. Mamy dążyć do doskonałości a nie dawać sobie z góry przyzwolenie na łamanie Jego zakazu. To prawda, że mamy instynkty takie jakie mamy a strach jest potężną siłą wpływającą na nasze zachowanie. Zgadzam się również, że Pan to rozumie ale On rozumie wszystko a jednak nas poucza jak mamy postępować i do jakiej postawy mamy dążyć. Ja to też rozumiem i nie potępiam człowieka, który w emocjach, w przerażeniu, w samoobronie czy w obrononie innych niechcący zabiłby człowieka bo nie ja jestem od osądzania go, ale postawa że Bóg to rozumie więc możemy to robić otwiera furtkę do zbrojenia się (w obronie własnej oczywiście) do uczenia się sztuk walki itd. A wtedy o wiele łatwiej jest kogoś zabić nawet niechcący. Zresztą gdyby to miał być wyjątek od reguły jak np w przypadku nierozerwalności małżeństwa jest wyjątkiem wszeteczeństwo to z pewnością było by napisane za wyjatkiem przyczyny samoobrony czy podobnie. Ale jest wręcz odwrotnie. Już gniew podlega karze. Więc modlę się do Zbawiciela aby mnie nauczył patrzeć na ludzi jego oczyma tj. z bezwarunkową miłością, aby dotknął mojego serca i przemienił je aby nie było w nim miejsca na żadną urazę czy gniew, abym zawsze osąd o odpłatę umiała pozostawić Jemu. Nie twierdzę, że to łatwe ale Wam i sobie życzę powodzenia.

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
16 sierpnia 2015 13:04

Pięknie mówicie 🙂 raduje się serce moje. Mimo, że jako młody młodzieniec uczyłem się amatorsko podstaw boksu i karate, bo trochę znęcano się nade mną w szkole, to nigdy nie wykorzystałem tych umiejętności i mam nadzieję tak zostanie. Nie żebym był idealny.

Odpowiedz

Dziś w wiadomościach przy temacie http://www.tvn24.pl/rosja-wygrala-pierwsze-igrzyska-wojenne,569178,s.html zobaczyłam hasło:
„NIE GROZIMY, ALE JEŻELI KTOŚ PRZYJDZIE Z MIECZEM OD NIEGO ZGINIE”
W POKOJOWYCH igrzyskach wojskowych żołnierze sprawdzali kto jest najlepiej przygotowany do ZABIJANIA.
Cały spektakl bardzo podobał się widzom i dzieciom,którym to właśnie rodzice przekazywali zachwyt całym widowiskiem.
Wojskowi mówili o POKOJU.
Na koniec kobieta powiedziała: Jesteśmy pokojowym krajem, mówimy tylko, że jeśli ktoś przyjdzie z mieczem to od niego zginie.
Wszystko zostało określone – umacnianiem BOJOWEGO DUCHA.

” Jeśli kto ma ucho niechaj słucha. Kto bierze do niewoli sam do niewoli pójdzie, kto mieczem zabija, mieczem ma być zabity. Tu jest przetrwanie i wiara świętych” / Obj. 13,9 / Te słowa przecież pochodzą od Boga
Kochani,
Co Bóg sobie myśli patrząc na to z góry?
Co myśli o tych wyszykowanych, z bronią, gotowych do boju, trenujących zabijanie?
Co myśli o przywódcach tych narodów, którzy nimi sterują?
Kim są ludzie, którzy tak się tym wszystkim zachwycają?
A co myślą sprawiedliwi, patrząc na to z boku.
Czy to są hasła zmierzające do pokoju?

Odpowiedz
Andrzej KoDeR76
17 sierpnia 2015 20:33

Dobry przykład. Tylko Bóg może otworzyć im oczy.

Odpowiedz

” Powściągnij swój język od złego, od słów podstępnych – twe wargi.
Odstąp od złego czyń dobro, szukaj pokoju idź za nim.
Oczy Pana ku sprawiedliwym, a uszy Jego na ich wołanie.
Oblicze Pana przeciw źle czyniącym, by pamięć z ziemi o nich wygładzić” Ps.33,14
” Bo wszyscy są cudzołożnicy, zgrają łamiących wiarę. Jak łuk napinają swoje języki, kłamstwem nie prawdą panoszą się w kraju. Z grzechu przechodzą w grzech, a mnie nie znają – wyrocznia Boga….
Wzajem się zwodzą i prawdy nie mówią, przyzwyczaili swój język do kłamstwa, grzeszą, niezdolni są by się nawrócić, gwałt prze za gwałtem, za podstępem podstęp. Nie chcą mnie znać -wyrocznia Boga…
Zabójczą strzałą ich język, fałsz mówi: ustami mówi się z bliźnim przyjaźnie, a w sercu chowa się podstęp” Jeremiasza 9
” Liczne wojsko nie da zwycięstwa królowi, ani wielka siła nie ocali wojownika. Koń nie zapewnia zwycięstwa i wielką siłą swoją nie ocala…..
Dusza nasza wyczekuje Pana: On sam naszą pomocą i tarczą.” Ps. 32,16

Odpowiedz

Pytanie do prezydenta Andrzeja Dudy. Co pan myśli o ustawie w sprawie interwencji sił obcych na terenie polski? Czy nie trzeba się z tego wycofać? .Naród jest suwerenem TAK?
Czy naród polski jest suwerenny? Jeśli jest suwerenny to wobec kogo? I komu się poddaje?
Ustawa z marca 2015 o możliwej mobilizacji powołania do wojska każdego Polaka, mężczyzny (zabezpiecza byt rodziny). Prezydencie Duda da się to cofnąć?
Referendum: chcesz iść na wojnę i porzucić swą rodzinę?
Chcesz powtórzyć zbrodnie żołnierzy (braci) którzy oddali już krew?
Ile jeszcze potrzebujecie mordów na ziemi Słowian żeby diabeł i was i nas wykończył?
Mam nadzieje że to przeciwieństwo w tych pytaniach
Panie Duda to nie lepiej zapytać Polaków czy nawzajem nie będą się zabijać?
Pan Duda jest „katolikiem kocha Polskę i Polaków i miłuje Boga i Syna jego Chrystusa i bliźnich!”
Panie Duda kocha pan Polskę to chyba ją pan znasz ( głupi ludzie już wiedzą co knuje szatan a wy jeszcze nie?!!!! )to ja zapytam tak czy pan udaje głupiego i nic nie wie czy celowo wprowadza w błąd: „Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi Syjonistami oraz liderami Świata Islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze Islam (Islamski Świat Arabski) oraz polityczny Syjonizm(Państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.
W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego. (Pogrubione to już się dzieje)!
Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.
Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie.”
Zapytam dlaczego nie ma pytania w referendum:
1.Polacy czy chcecie iść na wojnę po to żeby się mordować nawzajem w imię „ Bóg, honor ojczyzna”?
2. Polacy czy zgadzacie się na „legalny” napływ imigrantów ze świata arabskiego, który jest nam obcy i wrogi?
Podsycanie nienawiści i chorych ambicji oraz braku perspektyw na życie powoduje iż do wojska powołacie desperatów i agresorów co będą się wyżywać na niewinnych ludziach!
Wmawiacie im , że będą walczyć za Polskę której już nie ma?
Jeśli Pan Duda kocha ludzi i wyznaje Boga i Syna Chrystusa to nie dopuści do rozlewu krwi zgodnie z przykazaniem miłości „ Miłuj Boga z całego serca i duszy a bliźniego jak siebie samego!”
Panie Duda czy był pan 27.01.2014 w Krakowie na zgromadzeniu sanhedrynu ? Czy to jest dozwolone na terenie Rzeczpospolitej Polski? Co knujecie co ustalacie za plecami Polaków?
Mało kto to zna ale czy pan zna plan III wojen światowych? .Nie wiem czy to prawda ale ktokolwiek to napisał i kiedykolwiek to scenariusz tego planu jest realizowany! ( patrz mason Pike 33). Pike stopień 33 to wtajemniczenie, plany bezpośrednie od złych mocy które są przeciwne do naszego Zbawiciela Chrystusa.
Czy wie Pan że tyrani z Ukrainy są wysłannikami z USA i fałszywego izraela? Wszelkie mieszanie się w sprawy Ukrainy i Rosji grożą wojną a Pan już występuje w sprawie Ukrainy jak by to nasi bracia byli ( Ukraina mieszanka wybuchowa agentów syjonistów którzy podsycają nienawiść do wszystkich którzy tam są np. Banderowcy!)
Polacy popatrzcie na prezydenta Dudę i zawołajmy do niego „Prezydencie nie miej krwi na twych dłoniach na nas Polakach i innych narodach słowiańskich!”
Prezydencie służy pan Bogu i Synowi Chrystusowi i zna pan słowo jego i przykazania to na pewno do wojny i ludobójstwa nie dojdzie! Mając wzgląd na Chrystusa Zbawiciela nie dopuści pan do bratobójczej walki między Polakami ani z jakimkolwiek narodem !!
Jest pan za Polakami a nie za ukrainą czy rosją cz unią europejską!
Módlmy się do Boga Najwyższego i jego Syna Chrystusa by uchronił Polaków od wojny, módlmy się nieustanie do Chrystusa !
Kto chce wojny z kim i po co? A pan po której stronie stoi Bóg czy szatan?

Odpowiedz

Pewnego dnia byłam na spacerze z psem. Mój pies jest duży, a jego wygląd może powodować respekt u ludzi, którzy go nie znają. Zaczepił mnie pewien pan, mówiąc – z takim psem to nie trzeba mieć broni- odpowiedziałam mu, a po co komuś broń, żeby zabijać drugiego człowieka?
Powiem Wam, że szatan jest bardzo sprytny i robi wszystko, żeby ludzie słuchali jego podszeptów, a nie nauki Chrystusa.
Przeczytajcie te informacje i zobaczcie jak sprytnie słudzy szatana chcą ludzi wciągnąć we wzajemne zabijanie się. Jakie plany mają względem słowian.
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lider-chabadu-mesjasz-menahem-mendel-schneerson-planach-zniszczenia-ukrainy-rosji-wznowienie-2014-08
Nie dajcie się zwieźć. Podobnie wygląda sprawa z ” uchodźcami”. Istnieje już Koalicja przeciwko państwu islamskiemu.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/10-najwazniejszych-panstw-koalicji-antyterrorystycznej-przeciwko-panstwu-islamskiemu/wm51r7
Trwają protesty przeciwko emigrantom, również w Polsce. Wielu z protestujących jest gotowych do walki z muzułmanami. Czy to wszystko nie zmierza do wojny, aby ludzie się wzajemnie pozabijali? Wygląda na to, że plan depopulacji nabiera tempa, aby „bogowie” mogli zawładnąć ziemią.

Odpowiedz

Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, by owoc wasz trwał- aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek byście Go prosili w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.” Jana 16,16
” JEŚLI MNIE KTO MIŁUJE BĘDZIE ZACHOWYWAŁ SŁOWO MOJE” Jana 14,23-BARDZO WAŻNE,[nic od nas nie pochodzi ,nic nie dzieje się bez woli Boga ,to On nas wybrał nie my sami i dał łaskę zrozumienia ,nie można zająć się Bogiem ,brzmi uwłaczająco ,względem Boskiego Majestatu.]Pozdrawiam.Basiu jak zwykle wspaniała wypowiedż.

Odpowiedz
Rafał Kudrański
13 stycznia 2016 16:21

Naprawdę jestem pod wrażeniem Piotra/detektywa takiej mocnej postawy – i właśnie tak należy nauczać! Albo prowadzimy ludzi aby dążyli do Doskonałości albo… jesteśmy letni i NISZCZYMY wiarę i tym samym rozpraszamy!
Zapraszam na świetny artykuł – a w szczególności na dyskusję pod nim bo tam ukazuje się rozumienie tego jakże ważnego tematu:

http://detektywprawdy.pl/2016/01/13/jak-pastor-chojecki-skreca/

Odpowiedz

Jeśli kto faktycznie ma Jezusa w sercu, nigdy nie weźmie broni, aby zabijać innego człowieka.
Mamy stać się doskonali jak Ojciec w niebie.
Ludziom, którzy myślą w kategoriach cielesnych nigdy nie będzie się to mieściło w głowach.
Dla mnie nawet, gdy służyłem zawodowo w wojsku, robiło się nie dobrze na widok kapelana. Koloratka, krzyż na piersi i na to wszystko nałożony mundur… Szczyt obłudy…
Chrześcijanie nie zbroili się, nie toczyli wojen, ginęli rozszarpywani na arenach Rzymu, masakrowani setkami- a i tak Chrześcijaństwo, Ewangelia przetrwały do naszych czasów…
Pacyfiści przedstawiani są jako ludzie słabi, tchórzliwi… A czy nie jest odwagą -w sytuacji zagrożenia, wbrew odruchom złapania za broń i zabicia napastnika aby uratować swoje życie- wypiąć pierś w gotowości na strzał, spojrzeć w niebo i wyszeptać: „Wybacz im Panie, bo nie wiedzą co czynią”?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

%d bloggers like this: