* Przedstawienie „ewolucji” Dziesięciu Przykazań w Katechźmie Katolickim (str.481 i 482):

* „Dziesięć Przykazań”, „Dziesięć Słów”, „Dwie tablice kamienne Świadectwa” – czym jest?
Przez 27 lat byłem katolikeim i uczestniczyłem w życiu kościoła. Tłumaczono mi od najmłodszych lat, że ów 10 Przykazań są najważniejszymi nakazami danym ludziom od Boga, których powinniśmy przestrzegać. Dał nam je Bóg na górze Synaj przez Mojżesza. Tak było mi tłumaczone w domu czy też na lekcjach religii – jak i też w Kościele. Bynajmniej taki obraz wyniosłem jako katolik. I niestety jest to zakłamany obraz, który papieże ZMANIPULOWALI dla własnych celów. Wszak Przymierze Dziesięciu Słów zostało zawarte z Izrealitami o czym będzie mowa w dalszej częsci.
Księga Rodzaju czy też Powtórzonego Prawa nie daje nam jasno określonych po kolei numerowanych Przykazań. Nie mamy możliwości odtworzyć idealnego „Przymierza Dziesięciu Słów”. Natomiast w tych Księgach jesteśmy dokładnie poinstruowani jakie nakazy i zakazy Bóg oczekiwał od Izraelitów. I tu również wracamy do sedna – ów Przymierze Boga zostało zawarte z IZRAELITAMI a nie ludźmi, którzy uwierzyli Panu Jezusowi stając się tym samym uczestnikami Nowego Przymierza. Pan Jezus sam przyznał iż nie przyszedł znieść Prawa i Proroków lecz je WYPEŁNIĆ o czym możemy przeczytać w Ewangelii Mateusza 5,17-19:
„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.”
Lecz na czym to WYPEŁNIENIE przez Pana Jezusa polegało?
Już w tej samej Ewangelii Pan Jezus daje nam odpowiedź w rozdziale 22, 34-40:
„Lecz gdy faryzeusze usłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zeszli się razem. I jeden z nich, znawca prawa, wystawiając go na próbę, spytał: Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe? A Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem. To jest pierwsze i największe przykazanie. A drugie jest do niego podobne: Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.„
Należy przede wszystkim zwrócić uwagę kto zadał pytanie PAnu Jezusowi? Był to faryzeusz i to w dodatku uczony w Prawie czyli można powiedzieć po katolicku, że biblista-teolog. Mając na uwadze odpowiedź PAna Jezusa, ów „Dziesięć Przykazań” „ZAMKNĄŁ” tylko w DWÓCH przykazaniach! Pierwsze mówi o BEZGRANICZNEJ miłości do Boga a drugie o miłości do bliźniego.
Czy Pan Jezus wspomina coś o siódmym dniu – szabacie aby oddawać Bogu Ojcu cześć w należyty sposób jaki to przedstawił Izraelitom w nakazie na Górze Synaj? Odpowiedź uzyskacie w dalszej części.
Napewno słowa Pana Jezusa ZMIENIŁY numerację „Dziesięciu Przykazań” bo „zmieścił je” tylko w DWÓCH – i w takiej sytuacji jest absurdem nazywanie ich tzw. Dekalogiem/Dziesięciorgiem Przykazań”.
Katechizm na stronie 486 oświadcza, że numeracja zmieniała się przez wieki a jej obecny „kanon” został przyjety za świętego Augusta jako tradycja stosowana w Kościele:

Na tej samej stronie Katechizm naucza nas:

Jest to ewidentny nakaz kościoła na przestrzeganie jego „Dziesięciu Przykazań”. Tylko „szkoda”, że Pan Jezus naucza tylko o DWÓCH przykazaniach.
A na następnej stronie kościół katolicki utwierdza swoje stanowisko:

Kościół twierdzi w tym zdaniu iż Przykazania są niezmienne i obowiązują zawsze. Co do obowiązania zawsze już przedstawiłem, że nie jest to zgodne z Ewangelią Pana Jezusa – i jeszcze potwierdzę w dalszych częściach zapewne. Natomiast jeśli chodzi o ich niezmienność to już w dalszych częściach się okaże jak według Kościoła są „niezmienne”..
W tym tekście również Kościół naucza iż „Dziesięć Przykazań wyrył Bóg w sercu człowieka”. Chciałbym teraz zapytać Uczonych w Piśmie skąd wzięli taką informację?? Bo z Biblii wynika iż „Świadectwo Dziesięciu Słów” Bóg napisał palcem na kamiennych tablicach:
„Gdy skończył rozmawiać z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, napisane palcem Bożym.” Ks. Wyjścia 31, 18
Proszę zatem mi podać dowód, że Bóg wyrył w sercu człowieka „Dziesięć Przykazań”. Ta informacja jest JAWNYM MANIPULOWANIEM Słowem Bożym przez papieży. Zamieszczona jest tutaj aby PODKREŚLIĆ znaczenie papieskich Dziesięciu Przykazań – dlaczego napisałem Papieskich? Zostanie to poruszone w dalszej części.
A w dodatku mieszają Słowem Bożym bo faktycznie Bóg wspomina o wyryciu Swoich Praw w sercu człowieka lecz to kompletnie nie o Dziesięciu Przykazaniach mówi i w ogóle nie w czasie formowania narodu Izraelskiego.
A mianowicie dowód mamy w Księdze Jeremiasza 31, 31-34:
„Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana –
kiedy zawrę z domem Izraela <i z domem judzkim>
nowe przymierze.
Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami,
kiedy ująłem ich za rękę,
by wyprowadzić z ziemi egipskiej.
To moje przymierze złamali,
mimo że byłem ich Władcą
– wyrocznia Pana.
Lecz takie będzie przymierze,
jakie zawrę z domem Izraela
po tych dniach – wyrocznia Pana:
Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa
i wypiszę na ich sercu.
Będę im Bogiem,
oni zaś będą Mi narodem.
I nie będą się musieli wzajemnie pouczać
jeden mówiąc do drugiego:
„Poznajcie Pana!”
Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego
poznają Mnie – wyrocznia Pana,
ponieważ odpuszczę im występki,
a o grzechach ich nie będę już wspominał».”
Niesamowite proroctwo zapisane przez Jeremiasza!
Chyba każdy wie, że Jeremiasz żył już po Mojżeszu a więc po zawarciu Przymierza na górze Synaj. Tutaj sam Bóg mówi, że Izraelici ZŁAMALI Przymierze Mojżeszowe i DA NOWE PRZYMIERZE, które właśnie wyryje w sercach ludzi. Oczywiście ma tu na myśli Przymierze, które zawrze z ludźmi przez Swojego Syna – Pana Jezusa. A właśnie Pan Jezus naucza o DWÓCH Przykazaniach a nie „dziesięciu”. Także moi drodzy Uczeni w Piśmie katoliccy prosze podać dowód ze Słowa Bożego jak to w serach ludzi Bóg WYRYŁ ów „Dziesięć Przykazań”.
Poniżej zamieszczam pierwsze zdanie nauki kościoła odnośnie dekalogu (str.486):

W tym zdaniu są trzy twierdzenia, w którym kościół MANIPULUJE i OKŁAMUJE.
Z jednym twierdzeniem mogę się zgodzić, że Tradycja Kościoła przyznała SWOJEMU Dekalogowi pierwszorzędną rolę i znaczenie. I jest to ŚWIADOMA MANIPULACJA dla OKREŚLONYCH CELÓW. Tradycja Kościoła, śmie twierdzić iż jest wierna Pismu Świętemu – w dalszej części ukażę PRAWDĘ jak DALECE JEST INNA, a wręcz jest PRZECIWIEŃSTWEM Słowa Bożego. Również twierdzi iż idzie za przykładem Jezusa – jak już tu mogłem wykazać swoimi dogmatami katechetycznymi na temat ich nauk dziesięciorga przykazań idą INNĄ drogą.
A to tylko kropla w morzu jak bardzo idą INNĄ drogą od Pana Jezusa tym samym Was DRODZY OSZUKUJĄ I MANIPULUJĄ WAMI sprowadzając na DROGĘ ZATRACENIA!

Jak widać na zdjęciu kościół katolicki w diagramie użył trzech kolumn – są one zestawione tak aby Czytelnik mógł porównać wersje poszczególne – a dokładnie jak formuła katechetyczna współgra z oryginałami ze Starego Testamentu.
Wcześniej wykazałem, że Pan Jezus nie wspomina o wypełnianiu Starotestamentalnych Przykazań podanych Mojżeszowi( nawet nie wspomina o „dziesięciu”) lecz mówi o wypełnianiu TYLKO DWÓCH.
Na wstępie tej części chciałbym poruszyć dokładniej temat „numeracji” – a dokładnie numeracji jaką możemy znaleźć w naszym Piśmie Świętym dzielącą Je na rozdziały oraz wersety. Jest to istotna sprawa, która dotyczy „papieskich 10-ciu przykazań”. I nie chodzi już o dowód, że w Piśmie Świętym nie ma żadnej numeracji poszczególnych przykazań.
Czy wiecie, że oryginalne manuskrypty nie są podzielone na żadne rozdziały czy nawet wersety? Ten fakt tym bardziej poddaje w wątpliwości 100% pewność kościoła katolickiego co do schematu „Dziesięciu Przykazań”.
Zobaczmy co o numeracji pisze Ks. dr. hab. Rajmund Pietkiewicz, kierownik Katedry Egzegezy Starego Testamentu w Instytucie Nauk Biblijnych na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu:
„Obecnego podziału Biblii na rozdziały dokonał w 1206 r. bp Cantenbury Stefan Langton (†1228). Hugo z St. Cher (†1263) podzielił każdy rozdział na 7 sekcji oznaczając je literami od A do G. Podział ten zmodyfikował Konrad z Halberstadt (ok. 1290) dzieląc krótsze rozdziały tylko na 4 sekcje. Dziś podział Biblii na sekcje został zaniechany.
Po raz pierwszy numerację poszczególnych wierszy wprowadził ok. 1440 r. do Biblii hebrajskiej rabin Izaak Natan. Ponumerował on co piąty wiersz stosując liczebniki hebrajskie.
W 1527 r. (lub w 1528) dominikanin Santes Pagnini z Lukki (†1541) wydał własny przekład Biblii na łacinę, w którym wprowadził podział na numerowane wersety. Jego pomysł zmodyfikował Robert Estienne (Robertus Stephanus), który dokonał podziału Nowego Testamentu na wiersze w 1550 r. podczas podróży z Paryża do Lyonu. Swoje podziały zastosowały Estienne w wydaniach Biblii w r. 1551 (Nowy Testament) i 1555 (Stary Testament). Ten podział zachował się do dnia dzisiejszego.
Jak widać podział Biblii na rozdziały i wersety jest sztuczny. Jego podstawowym celem było ułatwienie posługiwania się świętym tekstem”
Ksiądz Pietkiewicz przyznaje iż numeracyjny podział Biblii jest SZTUCZNY i jedynie służy do UŁATWIENIA w posługiwaniu się tekstami. Jeśli w oryginale nie ma żadnych nawet numeracji to ułożenie „Dziesięciu Słów” może dawać jeszcze dodatkową „luźność” i sposobność do ewentualnego „manipulatorstwa”. Oczywiście jeśli ktoś będzie podtrzymywał zasady STAREGO PRZYMIERZA, które zostało przecież ZŁAMANE przez Izraelitów o czym sam Bóg zaświadcza co przedstawiłem, cytując z Księgi Jeremiasza. Dla papieży jednak chyba to nie ma znaczenia jak wcześniej mogliśmy zobaczyć – Katechizm jest oparty na fundamencie DEKALOGU – gdzie dodatkowo twierdzi iż jest wierny a co jest kompletnym KŁAMSTWEM.
Wracając do katechizmowego diagramu, str.481:

Zwróćcie uwagę, że Księga Rodzaju jak i Księga Powtórzonego Prawa NIE POSIADAJĄ numeracji. Co jest zgodne z prawdą.
Dopiero kolumna formuły katechetycznej posiada numerację – jest to kolejny dowód iż „Dziesięć Przykazań” w takiej formie stworzyli sobie papieże. Dowód z ich własnego katechizmu – czyli tak naprawdę spisanych KATOLICKICH PRAWD WIARY.
Zapewne zwróciliście uwagę na zaznaczone puste kolumny w Księdze Powtórzonego Prawa jak i formule katechetycznej w stosunku do Księgi Rodzaju.
O ile fakt iż rubryka pusta w formule katechetycznej mnie nie dziwi wcale, to już pusta kolumna w Księdze Powtórzonego Prawa daje mi dużo do myślenia/stwierdzenia.
Lecz zacznijmy od początku – czyli Księgi Rodzaju – jakie to nakazy i zakazy Pan Bóg dał Izraelitom przez Mojżesza, które zostały w niej zawarte:
„„Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
Nie będziesz zabijał.
Nie będziesz cudzołożył.
Nie będziesz kradł.
Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony4 bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».” Ks. Wyjścia 20, 1-17
Pogrubiłem tekst w którym Pan Bóg mówi o bardzo ważnej kwestii – kwestii, która jest poruszana przez CAŁY Stary Testament!
Wiem, co powiedzą już na to bibliści i teolodzy ale i na to jestem przygotowany… Wracając do poruszanego zakazu – Bóg ZAKAZUJE pod straszną karą aż do czwartego pokolenia, aby nie czynić żadnej rzeźby na podobiznę CZEGOKOLWIEK co jest na niebie, ziemi i w wodzie. Bóg użył WSZYSTKICH możliwych „przestrzeni” nie dając złudzeń dla jakichkolwiek istot/dzieł, które mogłyby stać się przedmiotem kultu. Ważniejsze jest to co mówi następnie – „nie będziesz ODDAWAŁ IM POKŁONU i nie będziesz im SŁUŻYŁ”. Nie mówi Bóg nawet o tym iż nie mają się modlić do nich lecz nie maja prawa POKŁANIAĆ SIĘ IM ani im SŁUŻYĆ.
Czy to jest kłanianie się/oddawanie pokłonu czy jeszcze nie…? :

A tutaj kto komu służy? Posąg „Maryji” ludziom czy ludzie posągowi „Maryji”?:

Czy są jakieś różnice w stosunku do Izraelskiego złotego cielca?

A wiecie co Bóg za to im zrobił…
Tak wiem, wiem co powiecie… przede wszystkim katoliccy uczeni w Piśmie więc wracam do konkretów.
Kolumna diagramu w katechiźmie dla Księgi Powtórzonego Prawa ma pusta przestrzeń jeśli chodzi o powyższy zakaz. Czy go tam nie ma? Sprawdźmy wersety Księgi Powtórzonego Prawa, które podaje katechizm , rozdział 5, wersety 6-21:
„„«Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu – tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.
Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.
Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.
Nie będziesz zabijał.
Nie będziesz cudzołożył.
Nie będziesz kradł.
Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa3. 21 Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego».”
Jak widzicie kategoryczny zakaz czynienia pokłonu i służeniu również i w tej Księdze jest umieszczone. Co ciekawe tutaj zostało to sformułowane również w innym wyrazie – posągu i obrazu. Chyba nie trzeba tym wyrazom „przedstawiać się”.
No i najważniejsze sedno – CZEMU katechizm zostawia PUSTĄ LUKĘ w tej kolumnie skoro jest ten zakaz jak w Księdze Rodzaju??
Zwróćcie uwagę jak kończy zdanie przed „luką”: „Nie będziesz miał Bogów innych obok Mnie… „ A formuła katechetyczna kończy zdanie w taki sposób”: „1. Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną.”
Czy dostrzegacie różnicę? Nie chodzi mi w tym kontekście iż jest wprowadzona cyfra „1” bo to przecież początek zdania – chodzi o zakończenie.
W Księdze Powtórzonego Prawa zdanie kończy się „trzema kropkami” a zdanie w formule katechetycznej PRAWIDŁOWYM, DOSADNYM zakończeniem każdego zdania – czyli KROPKĄ.
Jest to bardzo ŚWIADOMY zabieg ze strony ojców kościoła.
W kolumnie Księgi Powtórzonego Prawa zostawili sobie „furtkę” iż nie jest dokończone zdanie JEDNOZNACZNIE. Tak naprawdę NIE MOŻNA im zarzucić że skonćzyli do końca zdanie – wypowiedź Boga. Jest to STYLISTYCZNE MANIPULOWANIE.
Ale o co w tym wszystkim chodzi.
Osoba zaglądająca do katechizmu i np ucząca się wiary wg kościoła katolickiego na tym diagramie widzi nakazy Boga odnośnie rzeźb/posągów/obrazów i nie „padaniu” przed nimi czy też służeniu im – tylko w Księdze Rodzaju. Natomiast w kolumnie Księgi Powtórzonego Prawa już TEGO NIE MA jak i również w ostatnim „stadium ewolucji” – kolumnie formuły katechetycznej – również BRAK. Pomimo, że podano wersety w których znajdują się te nakazy to 99 % z osób korzystających z katechizmu NIE zaglądną do Pisma Świętego. Bo czy ty drogi katoliku kiedykolwiek w ogóle otworzyłeś Pismo Święte z zamiarem SPRAWDZENIA nauk swojego kościoła w stosunku do Pisma Świętego na którym twierdzą, że się opierają i SĄ JEMU WIERNI?
Oczywiście, że NIGDY tego nie zrobiłeś!
Otworzyłeś Pismo Święte (może 5% wiernych otworzyło…) aby przeczytać o Bogu a nie z ZAMIERZENIEM SPRAWDZENIA prawidłowości nauk. I to DOSKONALE WIEDZĄ papieże i uczeni w Piśmie, stąd ten „zabieg” pustej przestrzeni jak i „trzech kropek” na końcu zdania.
I jest to ŚWIADOMA MANIPULACJA watykańskich władców. Inaczej nie można tego wytłumaczyć – SENSU ich sposobu przekazania „prawdy”.
Bo czyż nie inaczej prezentuje się wersja wg zachowanych norm, które przedstawiłem w mojej „obróbce graficznej”, jak poniżej? :

Czyż na takim diagramie nie rzuca się w oczy od razu JEDYNA PUSTKA w kolumnie katechetycznej?
Wystarczy spojrzeć na diagram, który przerobiłem ZGODNIE Z PRAWDĄ aby odnieść zdecydowanie inne wrażenie. Przynajmniej logicznie wnioskując powinno się nasunąć pytanie: dlaczego w kolumnie katechetycznej tylko jest ta pusta przestrzeń?
Czyż w tej sytuacji korzystający z katechizmu nie mieliby chociażby nutki CIEKAWOŚCI czemu taka rozbieżność w stosunku do DWÓCH KSIĄG PISMA ŚWIĘTEGO?
Czyż nie spowodowałoby to, że wierni pytaliby swoich uczonych w Piśmie o tą sytuację??
Wracając do katolickiego ŚWIADOMEGO MANIPULOWANIA w sprawie poruszanego nakazu.
Nie ukazali go a powinni.
A co my mamy jeszcze w Księdze Powtórzonego Prawa – nie tylko pod wskazanymi przez nich wersetami?
Jak Wam przedstawię ten ich „przeźroczysty/pusty” nakaz i zakaz Boga jest DOBITNIE POWTARZANY właśnie w tej Księdze! Poniżej przedstawiam Wam dowody:
„„Pilnie się wystrzegajcie – skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie – abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach – pod ziemią. Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem. A was Pan wybrał sobie, wyprowadził was z pieca do topienia żelaza, z Egiptu, abyście się stali Jego ludem, Jego własnością, jak dziś jesteście.”
Co ciekawe jest to rozdział 4 (werset 15-20) a więc wcześniejszy niż przykład podany w diagramie, w kolumnie dla Księgi Powtórzonego Prawa. Zwróććie uwagę jak Pan Bóg ostrzega aby PILNIE się WYSTRZEGAĆ aby nie postępować niegodziwie. A co według Boga znaczy postępować niegodziwie?
Aby nie oddawać pokłonu i służyć rzeźbom przedstawiającym mężczyznę, kobietę, jakiegokolwiek zwierzęcia, ptaka czy ryby – a i nawet żadnym gwiazdom!
Również niesamowita puenta jak Bóg określa Egipt, który miał swoich bogów ulanych z żelaza czy złota. Jak bardzo Bóg NIENAWIDZIŁ czynów Egipcjan to chyba drogi Czytelniku powinieneś wiedzieć. Całej ich KULTURY obstawionej posagami bożków – wręcz NIENAWIDZIŁ.
A czy wiesz, że papież Sykstus w 1586 sprowadził AUTENTYCZNY obelisk egipski, który powstał dla boga Amona-Ra -boga słońca starożytnych Egipcjan, około 2300 roku p.n.e. Czytaliście w Starym Testamencie co Bóg nakazywał Izraelitom robić z JAKAKOLWIEK formą kultu pogańskich ludów? Oj napewno nie wydawać MAJATKU by pieczołowićie ustawić ORYGINAŁ przedstawiający FALLUSA egipskiego w najważniejszym miejscu placu „świętego” Piotra…
No cóż – zapewne „duch boży” natchnął serce namiestnika „chrystusa” by postąpić ODWROTNIE niż do tej pory Bóg nakazywał…
Ah zapomniałem dodać, że ten ORYGINAŁ zajmował wcześniej najważniejsze miejsce w cyrku cesarza Nerona gdzie MORDOWANO tysiące PRAWDZIWYCH CHRZEŚCIJAN.
Wyznawcy Pana Jezusa byli „ofiarami” dla boga słońca. Teraz on znajduje się również na najważniejszym miejscu katolików…
Dla ścisłości to ten „PENIS egipski” na „świętym” miejscu:

Wracając do naszej „streszczonej” przez papieży Księgi Powtórzonego Prawa. Również w rozdziale 4 w dalszej części POTWIERDZA ostrzeżenie:
„Strzeżcie się abyście nie zapomnieli przymierza Pana, Boga waszego, które zawarł z wami i nie uczynili sobie wyobrażenia w rzeźbie tego wszystkiego co wam zabronił Pan Bóg wasz.” (4,23)
I już na zakończenie w rozdziale 27 (werset 15) PONAWIA OSTRZEŻENIE:
„Przeklęty każdy kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu – rzecz obrzydliwą dla Pana dzieło rąk rzemieślnika i postawi w miejscu ukrytym.”
Tutaj Bóg nawet ostrzega rzemieślników, którzy wytwarzają bałwany!
Teraz odpowiedz sobie na to pytanie – czy jest to PRAWIDŁOWY diagram w takiej sytuacji jak Bóg podkreśla w tej właśnie Księdze a papieże „ominęli sobie” ten nakaz i zakaz. Nie raz, nie dwa ale kilkakrotnie i to z takim IMPETEM!
Nie wnikam już w kolumnę formy katechetycznej bo poruszę w dalszej części artykułu – lecz czy są uczeni w piśmie UCZCIWI w stosunku do PRAWDY Słowa Bożego – no i oczywiście Ciebie Czytelniku??
Odpowiedź sobie sam na to pytanie i przeanalizuj ten mój wpis.
Idąc dalszym tropem chciałbym przypomnieć o „pominiętym” przez Katechizm ważnym nakazie Boga z Księgi Powtórzonego Prawa:
„Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu – tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.”
Myślę, ze pojęcie bałwochwalstwa tutaj jak najbardziej jest czytelne. Chciałbym również pokazać co między innymi w dalszych Księgach Słowa Bożego mówi Bóg na temat bałwochwalstwa – bo na Księdze Powtórzonego Prawa oczywiście się nie kończy.
Wielki Prorok Boży Izajasz tak mówi o bałwochwalstwie (44;9-20):
„Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą. Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć pożytku? Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją. Wykonawca posągu urabia żelazo na rozżarzonych węglach i młotami nadaje mu kształty; wykańcza je swoim silnym ramieniem; oczywiście, jest głodny i brak mu siły; nie pił wody, więc jest wyczerpany. Rzeźbiarz robi pomiary na drzewie, kreśli rylcem kształt, obrabia je dłutami i stawia znaki cyrklem; wydobywa z niego kształty ludzkie na podobieństwo pięknej postaci człowieka, aby postawić go w domu. Narąbał sobie drzewa cedrowego, wziął drzewa cyprysowego i dębowego – a upatrzył je sobie między drzewami w lesie – zasadził jesion, któremu ulewa zapewnia wzrost. [To wszystko] służy człowiekowi na opał: część z nich bierze na ogrzewanie, część na rozpalenie ognia do pieczenia chleba, na koniec z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony. Jedną połowę spala w ogniu i na rozżarzonych węglach piecze mięso; potem zajada pieczeń i nasyca się. Ponadto grzeje się i mówi: „Hej! Ale się zagrzałem i korzystam ze światła!” Z tego zaś, co zostanie, czyni swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i pada na twarz, i modli się, mówiąc: „Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!”
[Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa”.
Taki się karmi popiołem; zwiedzione serce wprowadziło go w błąd. On nie może ocalić swej duszy i powiedzieć: „Czyż nie jest fałszem to, co trzymam w ręku?”
Tak o to Izajasz kpi z bożków zrobionych z drewna przez zwykłego rzemieślnika. Wspomina również o hańbie dla ludzi padających na twarz przed „wystruganymi” bałwanami.
Nie tylko Izajasz drwii z „rzemiosła bałwochwalczego” – również Jeremiasz w rozdziale 10 (1-16) ma takie same zdanie. Otwórz Biblię i sprawdź teraz sam.
Bałwochwalstwo przewija się przez Stary Testament niemal cały czas ponieważ przez nie przede wszystkim odwrócili się od Boga Izraelici – i za nie właśnie Bóg karał Swój naród wybrany.
A co na temat bałwochwalstwa mówi nam katechizm:

Już na samym początku Katechizm TENDENCYJNIE przypisuje numerację przykazań. Lecz z całym tym tekstem jak najbardziej jestem zgodny. Tak ja powyżej napisałem to również Katechizm twierdzi, że Pismo Święte (nie wiem czemu w Katechiźmie jest z małej litery.) NIEUSTANNIE przypomina o odrzuceniu „bożków ze srebra i złota, uczynionych rękami ludzkimi”. Czyli zapewne ma na myśli tych bożków:

Bezsprzecznie są uczynione rekami ludzkimi a ich dekoracja może być i ze złota i srebra.
Zobaczmy co Katechizm w dalszej części uczy o bałwochwalstwie:

Pamiętajmy, że Katechizm jest obecną formą dogmatyczną wiary KRK. I w pierwszym zdaniu pisze, iż „bałwochwalstwo nie odnosi się TYLKO do fałszywych kultów pogańskich. Pozostaje stałą pokusą wiary.” Nauczyciele piszą w tym zdaniu, że bałwochwalstwo również odnosi się do wiary – jako STAŁA pokusa. Czyli mówią o tym w czasie TERAŹNIEJSZYM a nie przeszłym, mówiąc jednocześnie, że odnosi się do wiary – wiary katolickiej RÓWNIEŻ. Są to bardzo istotne dwa zdania dla CAŁOŚCI nauki zawartej w katechiźmie – a dobitnie mówiąc, jak jest ta nauka sprzeczna ze sobą i nielogiczna.
Skoro nauczają w takiej ostrzegawczej formie to czym dla kościoła katolickiego jest ów bałwochwalstwo? Kolejne zdania wyjaśniają kościelne stanowisko czym jest:
„Polega na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem”
Chyba nie trzeba dowodów, że Bogiem dla katolicyzmu jest Bóg Ojciec i Jego Syn. Przynajmniej tak z dogmatów wiary wynika. Więc idąc ich własnymi naukami – czy rzeczywiście „ubóstwiają” swoimi czynami TYLKO Boga ..??
Dobra nie będę w to wnikał teraz bo znam doskonale odpowiedź lecz Ty sam zastanów się nad tym.
Ale nie martw się, jeśli masz wątpliwości o poruszany temat. Już w następnym zdaniu sam katechizm podprowadzi Cię bardziej czym jest bałwochwalstwo:
„Ma ono [bałwochwalstwo] miejsce ZAWSZE wtedy, gdy człowiek czci i wielbi stworzenie zamiast Boga, BEZ WZGLĘDU na to, czy chodzi o innych bogów czy o demony(NA PRZYKŁAD satanizm), o władzę, przyjemność, rasę, przodków..”
Z nauki katechizmowej bałwochwalstwo nie ma przedawnienia lecz ZAWSZE istnieje. A warunkiem do spełnienia bałwochwalstwa jest CZCZENIE i WIELBIENIE STWORZENIA zamiast Boga.

Jan Paweł II jest stworzeniem czy Bogiem?

„Michał Archanioł” jest stworzeniem czy Bogiem?

„Ojciec” Pio jest stworzeniem czy Bogiem?
Tak na dobrą sprawę mógłbym zakończyć ten temat w tej właśnie chwili pokazując jak Twoi nauczyciele OSZUKUJĄ Cię nakazując Tobie obrażać Boga wielbiąc i czcząc stworzenie. I co ciekawe – użyłem do tego ICH własnego katechizmu – gdzie piszą takie rzeczy (o dziwo ZGODNE z przekazem Boga zamieszczonym w Słowie Bożym) a robią i nakazują Tobie robić totalne przeciwieństwo.
Wiem, że w Twojej głowie różne myśli przechodzą i dlatego nie zakończę tego tematu w tym miejscu lecz ukażę Tobie znacznie więcej obłudy i sprzeczności nauk kościoła katolickiego tak abyś jeszcze bardziej niedowierzał/a „własnemu przekonaniu/myślom” – jak to Ci papieże mogą się mylić czyniąc co czynią a pisząc co piszą?
„Przecież to nie możliwe, że tyle ludzi się myli? I to tak wykształconych i DOBRYCH?”
Lecz kłamstwa i oszustwa mają to do siebie, że można wykazać sprzeczności i niejasności samej STRUKTURY KŁAMSTWA, które nie może opierać się na przeczeniu sobie.
Jak to Pan Jezus zaświadczył, że nie może się ostać królestwo skłócone, sprzeczne sobie – odpierając ataki iż swoje cuda robi mocą szatańską:
A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły: «Czyż nie jest to Syn Dawida?» Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: «On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy». Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi. Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? Ew. Mateusza 12, 23-26
Skupmy się jeszcze na tym bardzo ważnym zdaniu – dogmacie wiary kościoła katolickiego. Co oznacza wyraz „czcić” i „wielbić”. Katechizm jest napisany w języku polskim więc zaglądnijmy co słownik języka polskiego określa pod tymi wyrazami:
*czcić
1. «oddawać cześć religijną»
2. «otaczać wielkim szacunkiem»
3. «oddawać hołd, okazywać pamięć»
4. «obchodzić jako święto»
• czciciel • czcicielka
wielbić
1. «otaczać kogoś czcią i miłością»
2. daw. «oddawać cześć»
Oczywiście jestem świadomy, że wszyscy z Was wiedzieli co oznaczają te wyrazy, jakie mają znaczenie i bez problemu zidentyfikujecie na poniższych zdjęciach pogańskie określenie bałwochwalstwa – dokładnie jak to przedstawia stanowisko kościoła w katechiźmie:

Hinduska forma bałwochwalstwa w świętej jaskini

Celtycka forma bałwochwalstwa

Wszyscy jesteśmy w stanie powyższe przykłady na zdjęciu zakwalifikować jako „katechizmowe bałwochwalstwo”. Oczywiście te pogańskie.
Teraz porównajmy parę zdjęć:



Te powyższe zdjęcia również pasują do „katechetycznego” opisu bałwochwalstwa. Czyż nie? Jaką widzisz w nich różnicę?
Czy nie pasują idealnie do spełniania warunków znaczenia wyrazów „czcić” i „wielbić”?
No i przede wszystkim raczej Boga na nich nie ma – czyż nie?
I proszę zwróćcie uwagę, że już na początku katechizm sam naucza, że bałwochwalstwo ma miejsce ZAWSZE gdy nie czci Boga.
Czy Bogiem jest Karol Wojtyła, ojciec Pio, obraz „Maryji”?
ZAWSZE znaczy ZAWSZE i chyba nie muszę podawać znaczenia z słownika… A jeśli masz wątpliwości to sam sprawdź.
W tej części artykułu zajmiemy się Nowym Testamentem – przez, który został „rzekomo” zniesiony zakaz Boga odnośnie nie oddawaniu czci czemukolwiek pod postacią rzeźby czy obrazu – tak przynajmniej twierdzą „zastępcy Chrystusa na ziemi”.
Argumentują to uchylenie nakazu tym, że Pan Jezus przyszedł w ciele na świat i tym samym stało się to niejako aprobatą do „wytwarzania” wizerunków świętości. Takie jest stanowisko kościoła a dokładnie tym zajmę się w dalszej części.
Skoro tak twierdzą to spójrzmy co mówi nam rzeczywiście Ewangelia Pana Jezusa w Nowym Testamencie. Od razu PODKREŚLĘ, że NIE MA żadnego wersetu w Apostolskim zapisie Ewangelii Naszego Zbawiciela, ANI jednego zdania na ten temat.
Więc co przekazują nam Apostołowie w Piśmie Świętym w takim razie?
Pierwszym i największym dowodem są słowa samego Pana Jezusa podczas kuszenia przez diabła:
„Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.” Ew. Mateusza 4,8-11
Pan Jezus powiedział iż ”Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz». Zwróćcie uwagę, że mówi, że Panu Bogu SWEMU czyli mówi tylko i wyłącznie o Bogu; a nawet dobitnie w dalszej części potwierdza, że „i Jemu SAMEMU służyć będziesz”. Czyli TYLKO Panu Bogu masz służyć i… oddawać pokłon.
Czyż nie jest to bardzo prostym językiem powiedziane przez naszego Zbawiciela?
Prosto i zarazem DOSADNIE. Nie ma tu miejsca na ŻADNE dywigacje i polemiki.
A czyż nie jest to potwierdzenie nakazu Boga z Księgi Rodzaju jak i Księgi Powtórzonego Prawa, którą to pominięto na diagramie w katechiźmie?
A zwróciliście uwagę w tym zdaniu, które powiedział Pan Jezus do szatana na jeszcze jeden „malutki szczegół”. Taki „niby nieistotny” lecz w naszym cyklu jest chyba NAJWAŻNIEJSZY jeśli chodzi o poruszenie stanowiska Nowego Testamentu.
Są to słowa na początku już: „Jest bowiem napisane:”. Tutaj Pan Jezus właśnie POWOŁUJE się na Starotestamentalne spisane Prawo! Dokładnie te, które papieże uznali za NIEAKTUALNE. I w dodatku TWIERDZĄC, że je Pan Jezus ZMIENIŁ – dokładnie ten który wypowiada w Apostolskim zapisie Mateusza TOTALNE PRZECIWIEŃSTWO WYIMAGINOWANEJ nauki papieży. Czyż nie jest to HIPOKRYZJA ojców kościoła katolickiego – którzy rzekomo kierowani są „duchem bożym”? Oni znieśli ten nakaz Boży a Pan Jezus dokładnie na niego POWOŁUJE SIĘ!
Sama ta sytuacja omawiana również potwierdza stanowisko Starotestamentalnego Prawa odnośnie oddawania czci i pokłonu JEDYNIE Bogu. Przecież diabeł jest STWORZENIEM, które domagało się oddania pokłonu a tym samym czci – a Pana Jezusa odpowiedź była JEDNOZNACZNIE Starotestamentalna.
Jeśli nie przekonywuje Cię ten dowód to czy mamy jeszcze jakiś jeszcze w Nowym Testamencie – potwierdzający podany powyżej?
Oczywiście!
Dowód ten jest o tyle niesamowity, ze powstał już po omawianej powyżej sytuacji w której znalazł się Pan Jezus, jeszcze przed swoją śmiercią. Sytuacja, która DOBITNIE POTWIERDZA Pana Jezusa stanowisko a tym samym Starotestamentalne Prawo prawidłowego oddawania czci Bogu – miała miejsce już po Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu naszego Zbawiciela. Opisana została przez Świętego Jana w Objawieniu. W Księdze kończącej Apostolską Ewangelię Pana Jezusa.
A Jej przekaz jest następujący:
„I rzekł mi:
«Te słowa wiarygodne są i prawdziwe,
a Pan, Bóg duchów proroków,
wysłał swojego anioła,
by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.
A oto niebawem przyjdę.
Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi».
To właśnie ja, Jan,
słyszę i widzę te rzeczy.
A kiedym usłyszał i ujrzał,
upadłem, by oddać pokłon
przed stopami anioła, który mi je ukazał.
Na to rzekł do mnie:
«Bacz, byś tego nie czynił,
bo jestem współsługą twoim
i braci twoich, proroków,
i tych, którzy strzegą słów tej księgi.
Bogu samemu złóż pokłon!»” Objawienie Św. Jana 22,6-9
Już na samym początku artykułu ukazałem, jak papieże uchylili bezprawnie nakaz samego Boga. Lecz Bóg jest niesamowity i mądry iż zostawił nam PRAWDĘ w postaci Słowa Bożego a dokładnie Apostolskich Dzieł Ewangelicznych naszego Pana Jezusa, które w NIESAMOWITY i PERFEKCYJNY sposób UZUPEŁNIAJĄ SIĘ – potwierdzając PRAWDĘ a tym samym ukazując kłamstwa.
Powyższa sytuacja, która spotkała Św Jana kolejny raz POTWIERDZA nakaz Prawa Boga, którego BEZAPELACYJNIE wymaga od nas już od Starego Testamentu.
Spójrzmy, że anioł został posłany do Jana w celu ukazania co musi się stać aby dokonało się Królestwo Niebieskie. Jan był tak poruszony tym zjawiskiem, że gdy usłyszał i zobaczył anioła upadł mu do stóp aby ODDAĆ MU POKŁON. Tak dokładnie, oddać mu świadomie pokłon w celu oddania mu CZCI – wyrazu SZACUNKU. I zwróćmy uwagę, że zrobił to JEDEN Z APOSTOŁÓW! A co go spotkało…?
Dość MOCNE SKARCENIE słowami:
” Bacz, byś tego nie czynił,
bo jestem współsługą twoim
i braci twoich, proroków,
i tych, którzy strzegą słów tej księgi.
Bogu samemu złóż pokłon!”
Na wstępie juz anioł OSTRZEGA, Apostoła Jana by tego nie czynił.
Czego?
Oddawania pokłonu jemu – aniołowi!
Dlaczego?
Anioł w dalszej części wyjaśnia i argumentuje bardzo dokładnie, że on jest współsługą Jana, jak i innych ludzi – czyli przedstawia siebie NA RÓWNI z nami, ludźmi jako… STWORZENIE.
A na koniec dobitnie poucza, że Bogu samemu Jan może złożyć pokłon!
Czyż anioł nie potwierdza słów Jego Stwórcy- Pana Jezusa z Ewangelii Mateusza?
Takich samych nawet wyrazów niemal użył „Bogu SAMEMU złóż pokłon”.
I tutaj mamy KOLEJNE dobitne przedstawienie AKTUALNOŚCI nakazu Bożego ze Starego Testamentu.
Czy widzimy w tym jakiekolwiek „przedawnienie” nakazu Boga ze względu, że Pan Jezus na świat przyszedł i możemy kłaniać się i oddawać cześć stworzeniu czy ich imitacjom wykonanym przez artystów – jak to naucza stanowisko kościoła katolickiego?
Spójrz proszę na poniższe zdjęcia i zastanów się…



… czy jest to GODNA postawa papieża ze względu na nauki zawarte w Apostolskiej Ewangelii Pana Jezusa?
… czyż anioł nie SKARCIŁ Jana dokładnie za takie zachowanie oddawania mu czci??
… czy papież, który rzekomo jest „prowadzony duchem bożym” nie zrozumiał OSTRZEŻENIA anielskiego do Janowego czynu?
…czyż papież nie jest stworzeniem tak samo jak ja i Ty czy ów anioł?
Takich przykładów można podawać setkami, które WSZYSCY papieże PRAKTYKOWALI:

Jan gdy pierwszy raz upadł przed aniołem on go OSTRZEGŁ, żeby tego nie zrobił PONOWNIE.
A papieże… odbierają chwałę i cześć, notorycznie – na każdej audiencji, pielgrzymce etc.
I to chwałę i cześć, która NALEŻY SIĘ TYLKO BOGU.
Czyn Papieża jest TOTALNYM PRZECIWIEŃSTWEM posłańca anielskiego – wysłanego orzez samego Boga do Jana. Czyż ten sam Bóg mógłby wysłać ludzkości takich posłańców – papieży i tym samym Bóg nas nie poinformowałby, że oddawanie pokłonu już nie tylko należy się wyłącznie Jemu ale również stworzeniu- papieskim posłańcom?
Czy uważasz, że nie poinformowałby nas o czymś takim?
A jednak nic nie powiedział a kończy swój przekaz do ludzi WŁAŚNIE poprzez OSTATNIĄ KSIĘGĘ JANOWĄ!
Natomiast to papieże napisali KOLEJNE KSIĘGI z doktrynami papieskimi pisząc tym samym jakże SPRZECZNĄ naukę do tych zawartych w Słowie Bożym.
A czy wiesz drogi Czytelniku, że kiedyś forma oddawania pokłonu, czci papieżowi była o wiele „dostojniejsza”?
Już w roku 709 papież Konstantyn wprowadził dogmat CAŁOWANIA STOPY PAPIEŻA!
Cóż za NAKAZ idący za Bożym przesłaniem…
Teraz przypomnijcie sobie co mówi sam katechizm na temat oddawania czci i tylko „komu”.
Tutaj ukazałem, „żywe stworzenie” lecz nakaz Boga równie dotyczy dzieł zrobionych ręką rzemieślnika – o czym także poruszyłem i chyba jasno i dobitnie ukazuje to stanowisko Słowa Bożego.
Lecz katechizm również zabrał zdanie i w tej kwestii na stronie 291:

Zatrzymajmy się na tym. Zresztą musimy teraz krok po kroku iść do przodu bo wkraczamy już w nauki kościelne pt „teologiczny MATRIX”.
Tutaj wkraczamy na cienką linię pomiędzy rzeczywistością przed wzięciem pigułki i po… Naprawdę cienka granica kościelnych ABSURDÓW, którą postaram się przedstawić jak najlepiej.
Tytuł „Święte obrazy” odnosi się do zagadnienia czym jest dla kościoła katolickiego ten szczególny kult w życiu kościoła.
Katechizm poucza: „Święty obraz, ikona liturgiczna przedstawia przede wszystkim Chrystusa”. Ciekawa nauka i sprawdźmy jak to się ma do rzeczywistości:

Nie będę się tu czepiał czy rzeczywiście to Pan Jezus ale.. wg kościoła katolickiego to „Pan Jezus” , no dobrze ok – i wg nauki ten święty obraz przedstawia przede wszystkim Pana Jezusa – tak, z tym się zgodzę według schematów obranych przez społeczeństwo katolickie – no i przede wszystkim logicznie i sensownie.

Tytuł obrazu jest „Matka Boska Niepokalana”. Również i w tej sytuacji nie czepiam się czy to faktycznie Maryja, prawdziwa matka Pana Jezusa. Lecz nie sposób się nie odnieść do samego tytułu, który już UBLIŻA i ZNIEWAŻA samego Boga. Jest to „atrybut” przypisany Maryji – czyli Matka BOSKA. Hmm przecież TYLKO Bóg jest BOSKI więc jakim prawem Maryji – stworzeniu – przypisuje się „atrybut” należny tylko Bogu??
Ona nie jest wcale BOSKA!
A to znieważanie w kościele katolickim jest NOTORYCZNE, w naukach i również jak nazywają swoje kościoły np „Matki Boskiej…” To kiedyś poruszę napewno – w ogóle „Maryjny” kult bo jest to… przerażająco INNA ewangelia…
Ale zastanówmy się czy obraz spełnia kryteria katechizmowe, czyli czy ten obraz przedstawia PRZEDE WSZYSTKIM Chrystusa?
Wiecie, skończyłem Liceum Plastyczne i omawialiśmy niejednokrotnie obrazy – i te święte również – i szczerze mówiąc NIGDY by mi nie przyszło na myśl – jak i moim nauczycielom szkolnym i kolegom z klasy -, że ten obraz przedstawia PRZEDE WSZYSTKIM Chrystusa… Nie tyle nawet, że „przede wszystkim” ale i nawet W OGÓLE Chrystusa. Czy widzicie tam jakiegoś Chrystusa? Logicznie i PRZYJĘTYMI przez CAŁE SPOŁECZEŃSTWA rzeczywistymi schematami myślenia NIKT nie powie, że ten obraz w ogóle przedstawia Chrystusa. Nie wspominając już, że PRZEDE WSZYSTKIM jest on na tym obrazie… Widzicie tu sens i logikę? No napewno nie i nie jesteśmy w jakikolwiek sposób użyć tej katechizmowej nauki W NORMALNYCH ludzkich schematach. Lecz… tu wchodzi właśnie jakaś TEOLOGICZNA TAJEMNICA chyba i biorąc pigułkę można WSZYSTKO przypasować – tak, że logikę i cały fundament myślenia można nawet „wyrzucić do kosza”.

Czy na tym „świętym” obrazie dostrzegacie PRZEDE WSZYSTKIM Chrystusa?
Bo ja nie mogę dostrzec jakoś Go w żaden sposób i zastanawiam się czy wg kościoła to ten ze skrzydłami a może ten pod stopami?

A czy ten „święty” obraz przedstawia PRZEDE WSZYSTKIM Chrystusa?
Czy biorąc pod uwagę pontyfikat Karola Wojtyły, który sam określił go dewizą „Totus Tuus” czyli „Cały twój dla Maryi” możemy dostrzec w ogóle Chrystusa w nim? Chyba raczej Maryję.. No cóż widocznie nie znam się na TEOLOGICZNO MATRIXOWEJ filozofii przekazu…
Podałem powyżej tylko kilka przykładów, a mógłbym podać setkami i na pewno nie pomogłoby mi w nich dostrzec katechizmową zależność „naszpikowania” świętego obrazu PRZEDE WSZYSTKIM „Chrystusem”. Bynajmniej nie logiką i sensem normalnych ludzkich REGUŁ, które towarzyszą ludzkości od zarania dziejów. I dlatego zapewne kościół katolicki stworzył nową „dziedzinę poznawania” zwaną TEOLOGICZNYM MATRIXEM.
Zastanawiałem się do czego ten fenomen katolickiego schematu „pojęcia rzeczy” przyrównać i wpadłem na pewien pomysł, doświadczenie.
Myślę, że TEOLOGIA MATRIXOWA jest w stanie przyznać mi jakiś doktorat z powodu dążenia przypisania ich MATRIXOWEJ TEOLOGII do normalnego świata. A więc do dzieła:

Jest to zdjęcie polskiej drogi.
Czy dostrzegacie w nim PRZEDE WSZYSTKIM polskiego robotnika z łopatą, tego utrudzonego życiem w naszej obiecanej „Irlandii”?
Czy rozumiecie przekaz fotografa o tym biednym i wykorzystywanym polskim niewolniku z łopatą?
Dostrzegacie go PRZEDE WSZYSTKIM w tym zdjęciu?
Nie?
No jak to??
Bez sensu pisze…?
Nie ma w tym logiki?
ejj tam, nie zniesmaczajcie mnie bo jak użyje TEOLOGICZNEGO MATRIXA to pogrąże Was w zawstydzeniu i dopiero zobaczycie nie tylko PRZEDE WSZYSTKIM tego robotnika polskiego lecz nawet kubek kawy który trzyma w drugiej ręce! Także nie podskakujcie bo nie znacie MOCY TEOLOGICZNEJ MATRIXOWEJ piguły…

Czy dostrzegacie w tym obrazie PRZEDE WSZYSTKIM kolor czerwony?
Nie…?
No jak ani troszkę? Przecież tytuł obrazu to „Fiolet” i nadal Wam nawet on nie pozwala dostrzec CZERWONEGO? ejj no..
Nie widzicie w tym obrazie ESENSJI czerwonego koloru? Przecież malarz miał na pędzlu CZERWONĄ farbę aby wymieszać ją z niebieską farbą. Czyż nie? I dalej nie dostrzegacie w tym obrazie PRZEDE WSZYSTKIM czerwonego? hmm no cóż, nie dajecie mi wyjścia jak wam dać PIGUŁĘ TEOLOGICZNEGO MATRIXA by dostrzec w tym obrazie PRZEDE WSZYSTKIM czerwony kolor.
I jak się podobał test? Super nie. Logika i nasze życiowe doświadczenia są na nic – nieprawdaż?
Tym właśnie sposobem MAGICZNA MOC teologicznej nauki kościoła z białego jest w stanie zrobić czarne, z kwadrata – trójkąt, z małpy – człowieka… Ah jakoś nasunęło się tak samo to porównanie jakże obecne i teraźniejsze – wszak papież niedawno uznał „ten cud” przemienienia małpy w człowieka jako PRAWDZIWY! (temat poruszałem we wcześniejszych wpisach)
Cóż za cuda dzieją się w watykańskich umysłach!
Powróćmy do ukazanego fragmentu z katechizmu. Dalej katechizm naucza:
„Nie może ona [święty obraz,ikona liturgiczna] przedstawiać niewidzialnego i niepojętego Boga; dopiero Wcielenie Syna Bożego zapoczątkowało ową „ekonomię” obrazu:”

Myślę, że nie powinniśmy mieć wątpliwości, że katechizmowe nauki są kompletnymi ABSURDAMI.
Piszą, iż ikonografia chrześcijańska za pośrednictwem obrazu wyraża orędzie ewangeliczne. Czy ktoś o zdrowych zmysłach to mógł napisać?? Czy w 2 Apostolskich Ewangeliach (Mateusza i Jana) i nawet w NIE apostolskich ewangelii Łukasza i Marka są jakiekolwiek insynuacje do „świętych obrazów”?
Proszę mi wskazać chociaż JEDEN dowód spisany na kartkach Ewangelicznych.
Oczywiście, że go NIE MA.
Cała katechizmowa nauka w tym kontekście opiera się TYLKO i wyłącznie na TEOLOGICZNYM MATRIXIE. W innej sytuacji NIE mogłoby być mowy na ten temat.
I papieże mają odwagę pisać, że wyrażają tym samym orędzie ewangeliczne – tylko które?
Bo na pewno nie to dotyczące Apostolskiej Ewangelii Pana Jezusa. I aby to udowodnić wystarczy otworzyć Słowo Boże.
W drugim podanym zdaniu katechizm naucza: „Obraz i słowo uzupełniają się wzajemnie”. To stwierdzenie jakże jest oderwane od rzeczywistości. Może teologiczny matrix jest w stanie go obronić lecz fakty i PRAWDA Słowa Bożego po prostu miażdżą ten katechizmowy PRZEKRĘT.
Wystarczy, że przypomniecie sobie tylko co wcześniej w teście napisałem i czy dalej możecie twierdzić. że obraz i słowo się uzupełniają wzajemnie? Cóż, prawda jest taka, że PRZECZĄ sobie ABSURDALNIE. Już nie wspomnę o innych dowodach z całego artykułu. No ale teologiczna matrixowa MANIPULACJA wszystko jest w stanie wytłumaczyć aby było według nauk papieskich dogmatów.
Pełnia wytłumaczenia papieskiej doktryny odnośnie „świętych obrazów” możemy znaleźć w katechiźmie również na stronie 291. Jest to chyba najbardziej wyraźne wytłumaczenie dla wiernych:

„Niegdyś Bóg, który nie ma ani ciała, ani kształtu, nie mógł absolutnie być przedstawiany na obrazie. Ale teraz, gdy ukazał się nam w ciele i żył wśród ludzi , mogę przedstawić na obrazie to, co zobaczyłem z Boga… Z odsłoniętym obliczem kontemplujemy chwałę Pana[32].”

Jest to OFICJALNE stanowisko kościoła, którego autorem jest święty Jan Damasceński – jeden z największych doktorów teologii kościoła katolickiego.
Wyjaśnia, że Bóg nie mógł wcześniej być ABSOLUTNIE przedstawiany na obrazie ponieważ wcześniej Bóg nie miał ani ciała, ani kształtu. Oczywiście, że chodzi o to, że Pan Jezus przyszedł w ciele do nas na świat. A dokładniej, że my ludzie zobaczyliśmy Boga W CIELE, czyli dokładnie jak my ludzie wyglądamy. Wyjaśnienie Jana Damasceńskiego bezapelacyjnie opiera się na twierdzeniu iż Pan Jezus był W CIELE na ziemi właśnie pierwszy raz wtedy gdy został zrodzony przez dziewicę Maryję dla zbawczej misji – i to pozwoliło nam od tej pory „wytwarzać” święte obrazy – a tym samym UNIEWAŻNIĆ poruszany nakaz Starotestamentalny.
Oczywiście jest to twierdzenie oparte JEDYNIE o teologiczną naukę ponieważ nie znajdziemy ŻADNEGO dowodu ze Słowa Bożego na potwierdzenie papieskiego dogmatu.
Tak naprawdę pomimo już wystarczających dowodów Biblijnych, które ujawniają manipulację i kłamstwa teologicznych nauk kościoła jest jeszcze „coś”, „coś” co na dobrą sprawę jest przemilczane we wszystkich kościołach chrześcijańskich jak i nawet u ludzi którzy piszą blogi.
Co byś powiedział/a gdyby Pan Jezus nie przyszedł ten pierwszy raz na ziemię W CIELE dla zbawczej misji?
Jeśli przyszedł W CIELE, ukazując się nam ludziom wcześniej w ludzkim ciele, jeszcze przed zbawczą misją to co tak naprawdę by oznaczało?
Czyż nie dyskredytowałoby to jeszcze dobitniej nauk „świętego” kościoła katolickiego?
Czyż kościołowi „święci” jak Jan Damasceński nie powinni być uznani ZA OSZUSTÓW i FAŁSZYWYCH NAUCZYCIELI?
Jest to o tyle WAŻNY TEMAT, że stworzę osobny artykuł by nie uszedł uwadze Czytelnikom bloga.
Ważny jest to temat pod względem fałszywych nauk nie tylko kościoła katolickiego lecz przede wszystkim fundamentu wiary świadków jehowy. Wszak oni nie uznają Pana Jezusa jako Boga ze względu właśnie iż przyszedł w ciele – czyli doktrynalnie trzymają się twierdzenia iż Boga nikt nigdy nie widział – stąd Pan Jezus nie jest Bogiem.
Pokażę NIEZBITY dowód jak są w błędzie wyznając nauki SPRZECZNE ZE SOBĄ- i to na podstawie ich przekładu Pisma Świętego w Przekładzie Nowego Świata. Przekładem, którym się szczycą iż został napisany przez mężów Bożych. Jeśli to byłaby prawda to na pewno nie popełnialiby tak KARYGODNYCH wpadek. Tak na dobrą sprawę nie może być żadnych wpadek czy błędów w stanowisku samego Boga o czym niejednokrotnie nas POUCZA Pan Bóg w Starym Testamencie.
Wczoraj oglądając z żoną Ewangelię Świętego Jana zwróciła na mnie uwagę bardzo istotna wypowiedź Pana Jezusa. Pomimo iż nie raz ją czytałem, nie wychwyciłem jej i nie łączyłem jej z moim już wcześniejszym twierdzeniem, iż Pan Jezus przyszedł W CIELE już przed swoimi narodzinami dla zbawczej misji – tym samym ukazując ludziom swe LUDZKIE OBLICZE.
Zobaczcie sami tą NIESAMOWITĄ wypowiedź naszego Zbawiciela:
„Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca». Rzekli uczniowie Jego: «Patrz! Teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał6. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś».” Ew. Św. Jana 16,25-30
Pan Jezus słowa te skierował do swoich uczniów podczas ostatniej wieczerzy. Była to mowa końcowa tuż przed pojmaniem Go w ogrodzie za potokiem Cedron. Wyjaśnia uczniom jak powtórnie przyjdzie do nich, po swoim Zmartwychwstaniu.
Ale wróćmy do sedna – czy wychwyciliście tą bardzo interesującą wypowiedź Pana Jezusa w tym przemówieniu? Bóg doprawdy w niepowtarzalny sposób napisał Swoje Księgi iż nie ma ważnych informacji zawartych w Nich by nie powtarzały się i nie potwierdzały! Jak kiedy wspomniałem – Boskie Księgi są jak PERFEKCYJNE puzelki – uzupełniające się i potwierdzające się wzajemnie; a tym samym ukazujące FAŁSZERSTWA jakie zafundował nam szatan między innymi za pośrednictwem kościóła katolickiego od czasów wybrania przez niego kanonu Nowego Testamentu.
Są to te słowa naszego Zbawiciela:
„Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca»”
W pierwszym członie zdania Pan Jezus mówi uczniom, że przyszedł od Ojca czyli z Niebiańskiej Siedziby do nas na ziemię W CIELE ludzkim. Nie powinniśmy mieć tu żadnych wątpliwości.
Lecz drugi człon jest tym SKRYWANYM PRZED NAMI. O ile my zwykli ludzie nie są świadomi WAŻNOŚCI tych słów Pana Jezusa, lecz papieże jak i najwyżsi dostojnicy kościoła katolickiego oraz protestanckiego zwiedzenia są w PEŁNI ŚWIADOMI znaczenia tych słów Zbawiciela i udowodnię to Wam na podstawie ich teologicznego MANIPULOWANIA Słowem Bożym w innej Księdze, której puzzel pasuje IDEALNIE do omawianej wypowiedzi Pana Jezusa.
„Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca»„
Nasz Zbawiciel powiedział, że ZNOWU opuszcza świat i idzie do Ojca!
Niesamowita wypowiedź w kontekście dogmatów kościoła katolickiego jak i sekty którą są świadkowie jehowy. Jeśli kościół katolicki jak wspomniałem UNIEWAŻNIA nakaz Starotestamentalny tym, iż Pan Jezus PO RAZ PIERWSZY przyszedł W CIELE do zbawczej misji i pokazał się tym samym nam w LUDZKIEJ POSTACI pozwalając na nowy kult – SPRZECZNY do przeszłych nakazów Boga – to ta wypowiedź Pana Jezusa OBNAŻA ich FAŁSZYWE TEOLOGICZNE NAUKI.
Wszak Pan Jezus powiedział WYRAŹNIE, że ZNOWU opuszcza świat!
I tu ma bezsprzecznie na myśli świat ZIEMSKI, bo idzie do Ojca czyli do Niebiańskiego Domu Boga.
Niesamowite nieprawdaż?
O ile teologowie zapewne znaleźli by wytłumaczenie na tą wypowiedź – oczywiście kompletnie nie mającą poparcia w Świętych Księgach – to już brnąc dalej w swoje nauki pokazują swoje prawdziwe ZWODNICZE oblicze.
Ich teologiczne MANIPULACJE odnośnie poruszonej niesamowitej wypowiedzi naszego Zbawiciela mają miejsce dokładnie w Księdze Rodzaju. W tej Księdze jak już wspomniałem jest DOWÓD na to iż świadkowie jehowy są również organizacją stworzoną również przez szatana by ZWODZIĆ ludzi Boga.
Wszyscy znamy Abrahama i jego dzieje. Z tej Księgi dowiadujemy się tak szczegółowych informacji o Abrahamie jak jego dokładny rodowód. Jego powołanie i oddanie Bogu każdy z nas zna i nikt kto uważa tą Księgę jako natchnioną przez Boga nie podważy autentyczności zapisanych w Niej wydarzeń.
Ale czy aby na pewno drogi Czytelniku…?
Poniżej przedstawiam to poruszane przeze mnie wydarzenie opisane w Księdze Rodzaju 18,1-33 (Biblia Tysiąclecia, wydawnictwo Pallottinum, 1971):

„Jahwe ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod>drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».
Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». 7 Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.
Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu [jeden z nich]: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna». Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, [które było tuż] za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. Toteż Sara nie miewała przypadłości właściwej kobietom. Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój mąż starzec?» Jahwe rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Jahwe? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, i Sara będzie miała syna». 15 Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» – bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Jahwe powiedział: «Nie. Śmiałaś się!»
Potem ludzie ci odeszli i skierowali się ku Sodomie. Abraham zaś szedł z nimi, aby ich odprowadzić, a Jahwe mówił sobie: «Czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Przecież ma się on stać ojcem wielkiego i potężnego narodu, i przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi. Bo upatrzyłem go jako tego, który będzie nakazywał potomkom swym oraz swemu rodowi, aby przestrzegając przykazań Jahwe postępowali sprawiedliwie i uczciwie, tak żeby Jahwe wypełnił to, co obiecał Abrahamowi». Po czym Jahwe rzekł: «Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się».”
Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Jahwe. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Jahwe odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich». Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?» Jahwe rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu». Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?» Jahwe rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu». Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?» A na to Jahwe: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu». Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?» Jahwe odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu». Na to Abraham: «O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?» Odpowiedział Jahwe: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu». Wtedy Jahwe, skończywszy rozmowę z Abrahamem, odszedł, a Abraham wrócił do siebie.”
Przeczytawszy tą opowieść nie sposób nie uwierzyć w autentyczność tej historii – dokładnie jak we wcześniejsze oraz i późniejsze opisy starotestamentalnych dziejów Abrahama. Niewątpliwie Abraham żył jak i jego żona Sara. Również poruszane miasta Sodoma i Gomora są Tobie znane Czytelniku i można powiedzieć, że ten opis zniszczenia tych niegodziwych miast od najmniejszych lat był dla Ciebie rzeczywistą zagładą (co ciekawe również stanowisko Biblijnej nauki kościoła katolickiego w Biblii Tysiąclecia potwierdza to jako fakt lecz coraz częściej ówcześni duchowni katoliccy niestety wygłaszają iż jest to tylko „przypowieść” – i kiedyś niestety OFICJALNIE tak pewnie będą twierdzić..)
Czytając Stary Testament od razu rzuca się w oczy bardzo szczegółowość i dbałość o najmniejsze detale. Każda z Ksiąg uzupełnia się kontynuując Izraelskie dzieje. Nie można zarzucić mu zmienienia niespodziewaniu toru, kierunku tak aby nie posiadał sensu. Wszak Bóg jest Autorem i widać to bezsprzecznie. Niestety papieże próbują ZAFAŁSZOWAĆ niedogodne dla siebie informacje, które Bóg nam przekazuje. Oczywiście świadkowie jehowy są kolejni – bardziej radykalni można rzecz lecz o nich będzie mowa później.
Ten właśnie fragment wizyty Boga u Abrahama jest jednym z NAJWIĘKSZYCH MANIPULACJI papieskich dokonań. Musieli to zrobić by uchylić nakaz Boży o nie czynieniu obrazów etc. Świadkowie jehowy również musieli zmanipulować to wydarzenie by móc głosić swoje fałszywe nauki. Ale obojga z tych SZATAŃSKICH organizacji zrobiło to tak NIEUDOLNIE, że ODKRYWAJĄ tym samym swoje prawdziwe – ZWODNICZO-SZATAŃSKIE oblicze.
Kościół katolicki jak i świadkowie jehowy ZMANIPULOWALI tutaj najważniejszy „element” czyli dodali FAŁSZYWE Imię Boga, katolicy – Jahwe; świadkowie – Jehowa. Sprawa Imienia Boga przybrała znaczenie przez FAŁSZERSTWO żydowskich masoretów dopiero w średniowieczu, gdzie zamiast tzw tetragramu zaczęto używać w Księgach Mojżeszowych imienia Jahwe. W Chrześcijańskich przekładach Biblii do niedawna nadal używano tylko i wyłącznie wyrazu PAN lub BÓG. Dopiero od kilkudziesięciu lat narasta to zastępowanie wyrazów BÓG/PAN – FAŁSZYWYM Imieniem Boga czyli Jahwe.
Poniżej przedstawiam dowody:


Czy zwróciliście uwagę jak napisane jest w obu tych księgach słowo LORD/PAN? Tak, dokładnie DRUKOWANYMI LITERAMI by podkreślić WAŻNOŚĆ, DOSTOJNOŚĆ Boga.
Ale tak na dobrą sprawę sami FAŁSZERZE papiescy jak i inni, STRZELAJĄ SOBIE W PIĘTĘ wprowadzając do Pisma to KŁAMLIWE rzekome Imię Boga. Dlaczego…?
Jahwe, jehowa to Starotestamentalny Bóg Ojciec według nauk ich kościołów. I tak na dobrą sprawę WSZYSTKICH organizacji chrześcijańskich ówczesnego świata. Każdy ksiądz, świadek czy pastor ze zborów „nowonarodzeniowych” powie Ci, że Bóg Ojciec brał czynny udział w Izraelskich dziejach a Pan Jezus przedstawiony jest w Starym Testamencie jedynie w proroctwach/wizjach odnoszących się do Nowego Przymierza. (UPDATE Z LIPCA 2026 roku: choć już od wielu lat przede wszystkim w nowo powstałych zborach ta narracja się zmieniła, głosząc, że to Pan Jezus jest tym Bogiem Ojcem ze Starego Testamentu).
Katolicka wiara naucza PRAWIDŁOWO, że nikt Boga Ojca nie widział.
Lecz biorąc pod uwagę ich kompromitujące tłumaczenie ciężko nie odnieść wrażenia, iż sami sobie przeczą. Lecz do tego stopnia papiescy FAŁSZERZE są „przebiegli”, żebyśmy my Czytelnicy nie odnieśli wrażenia tej sprzeczności. W dalszej części pokażę jakim to ZABIEGIEM rozwiązali ten problem – choć nie do końca – to oni uważają, że jest prawidłowo…
Zwróćmy uwagę, że Abrahamowi ukazał się JAHWE- czyli Bóg Ojciec – i nie jest to objawienie pod postacią płonącego krzewu lecz… POSTACI LUDZKIEJ czyli jednym słowem W CIELE! Czyż mógł być to Bóg Ojciec skoro Księgi Święte nauczają iż Ojca nikt nie widział? Czyli nie ma takiej możliwości!
Co dalej nam podaje przekaz tej Księgi.
Abraham wiedział, że to jest BÓG ponieważ wydał świadectwo o sobie jako sługa Jego – Boga. W dalszej części Pismo oczywiście potwierdza świadomą postawę Abrahama.
Gdybyś miał/a wątpliwosci co do FIZYCZNOŚCI LUDZKIEJ Boga i Jego Aniołów to zwróć uwagę co Abraham uczynił aby ich godnie przywitać. Nakazał swojej żonie jak i słudze przygotować jedzenie. Niesamowity opis następuje zaraz:
„Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.”
Ewidentnie Bóg jadł z aniołami. Wiemy doskonale, że Pan Jezus nie tylko jadł za swojego życia ziemskiego lecz tez po zmartwychwstaniu również przyszedł W CIELE, tak fizycznie, realnie jako człowiek.
Czyż nie jest to niesamowity fragment z Księgi Rodzaju?!
Byłby, gdyby nie DUŻY problem katolickich MANIPULACJI!
Wszak tutaj jedzącego Boga określają jako Boga OJCA a nie Jego Syna! No cóż – logiki w tym ich tłumaczeniu kompletnie nie ma i psuje NAJWAŻNIEJSZY w sumie dogmat, iż Boga Ojca nikt nie widział. Ale myślą, że wybrną z tego jednym TEOLOGICZNO- MATRIXOWYM zabiegiem… Liczą na Wasze BEZMYŚLNE przyjęcie ich nauk.
Ale idźmy jeszcze dalej bo Bóg OJCIEC – katolicki JAHWE- zapewnił Abrahama, ze za rok ZNOWU go odwiedzi!
Czyż to ten sam Ojciec, którego nikt nie widział….?
Jest to niewątpliwie BÓG, ponieważ pomimo, iż Sara zaśmiała się „do siebie”, BÓG to widział/WIEDZIAŁ i dobitnie zaprzeczył jej kłamstwu! W końcu Bóg wie wszystko! Ale czy tylko Bóg Ojciec…?
Kolejne potwierdzenie LUDZKIEGO WYGLĄDU Boga oraz Aniołów mamy w tym zdaniu:
„Potem ludzie ci odeszli i skierowali się ku Sodomie.”
Popatrzcie, że znowu Pismo potwierdza swoje stanowisko pisząc o Bogu JAKO CZŁOWIEKU – posiadającego LUDZKIE CIAŁO!
To sa NAJZNAKOMITSZE „PUZZLE” na świecie!
Święte Księgi niesamowicie wręcz się uzupełniają i POTWIERDZAJĄC PRAWDĘ w 100%!
A jeszcze w tym nie długim opisie kryje się znacznie więcej – KOMPROMITUJĄC szatańsko-katolicką INNĄ ewangelie!!
Gotowi na więcej?
Lecz pamiętajcie, że dla „ZASTEPCÓW” Pana Jezusa na ziemi, prowadzonych RZEKOMO DUCHEM BOŻYM, ten opis dotyczy wizyty BOGA OJCA…
Niewątpliwie jest fakt iż to Pan Bóg, ponieważ sam mówi do Siebie: czy miałby nie powiedzieć Abrahamowi co zamierza uczynić z grzesznymi miastami?
Teraz ukażę wam jak Pan Jezus ze Swoim Ojcem NAJDOBITNIEJ ukazują ODWAGĘ BESZCZELNOŚCI FAŁSZOWANIA PRAWDY przez papieskich apostołów SZATANA:
gdy Abraham prosił Boga o ocalenie miast użyl NIESAMOWITEGO argumentu:
„O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?»”
Czy dostrzegacie to „cos”…?
A KTO jest SĘDZIA NAD CAŁĄ ZIEMIĄ?
Oczywiście, że Pan Jezus bo natchnione przez Boga Święte Księgi DOBITNIE informują nas, że CAŁY SĄD NAD ŚWIATEM został dany SYNOWI przez Ojca!
Nawet Pan Jezus sam utwierdza nas o tym słowami, które wypowiedział do Żydów:
„W odpowiedzi na to Jezus im mówił: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu,ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Ew. Św. Jana 5,19-28
„Nie dziwcie się temu” papieże i najwyż
si urzędnicy kościołu SZATANA, że Bóg sam w tym momencie zrobił wam – SZACH,MAT! Wszak na każdym kroku w swoim Słowie Bożym DEMASKUJE wasze CUDZOŁÓSTWO Z SZATANEM!
A tak wiem zapomniałem, że zrobiliście „jeden za
bieg” tak by ZMANIPULOWAĆ „głupi lud” by nie dostrzegł Waszych KRĘTACTW i OSZUSTW. No cóż i ten „zabieg” marny jest tak jak wasze marne życie, które zawierzyliście OJCU KŁAMSTWA.
Jesteście na tyle BEZCZELNI, że nawet po omawianym wcześniej zdaniu Abrahama do Pana Jezusa piszecie tak jakby to Bóg OJCIEC odpowiedział Abrahamowi:
„Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Jahwe odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie […]”
Ja wiem jaki wami kieruje duch lecz mam nadzieję, że i biedni katolicy których okradacie, ZATRACAJĄC ich dusze – dostrzegą waszą szatańską WALKĘ Z PRAWDZIWYM BOGIEM!
Czytelniku czy widzisz w tej całej Abrahamowej historii SENS I LOGIKĘ nauk Twojego kościoła?
Czy uwierzysz słowom Pana Jezusa potwierdzającym PRAWDZIWY przekaz Jego Ewangelii czy TEOLOGICZNEMU OGŁUPIANIU Twojej świadomości i rozumu przez katolickich nauczycieli?
Czytelniku nie myśl sobie, że to robią bezmyślnie. Wszak spójrz na to co zostawiłem na koniec, jak zatytułowali ten właśnie rozdział:

„Bóg w gościnie u Abrahama” – tak zgadza się wszystko w tym tytule lecz do czego posunęli się teologowie?
Zauważ malutki szczegół, lecz tak bardzo DLA NICH istotny…
Widzisz tą „gwiazdkę” na końcu tytułu —> „*” ?
I właśnie na niej opiera się cała TAJEMNICA teologicznej MANIPULACJI. Jest to odnośnik to przypisu, który wyjaśnia nam stanowisko „prowadzonych duchem bożym” teologów katolickich:

„18,1 Urywek malowniczo, w rysach ludzkich , uwydatniający zażyłość patriarchy Abrahama z Bogiem. Tajemniczy goście to Jahwe i dwaj aniołowie (19,1). Osnową całego opowiadania (do 19,29 włącznie) mogła być jakaś opowieść gminna mieszkańców okolic nad Morzem Martwym, odpowiednio dostosowana do pojęć o Bogu jedynym i o partiarsze Abrahamie.”
I znowu mamy TEOLOGICZNĄ TAJEMNICĘ, która niemalże wyjaśnia nam drogi Czytelniku cóż to jest za opis!
Gdybyś nie przeczytał tego przypisu BYŁBYŚ PRZEKONANY na 100% zapewne, że to spotkanie Boga z Abrahamem i jego żoną było FAKTEM HISTORYCZNYM. Czyż nie jest to tak właśnie napisane – trzymając ten sam POZIOM literacki jak wszystkie Księgi Słowa Bożego?
No cóż widzisz, Twoi WYBITNI duchowi przywódcy mają akurat co do TEGO zapisu Księgi INNE zdanie.
Jak sam możesz przeczytać w ich pięknie „malowniczym” przypisie to spotkanie NIE miało rzeczywiście NIGDY miejsca.
Lecz tutaj do końca ojcowie kościoła nie poszli „po bandzie”. Dali Ci drogi Czytelniku odczuć, że nie są aż tacy „niesamowici” i pewni, tym samym gdybając o tym iż „MOGŁA BYĆ” to jakaś opowieść gminna mieszkańców okolic nad Morzem Czarnym.
No tak, mają rację według ich nauk, mogła też to być opowieść czerwonego kapturka do babci, żeby mogła spokojnie zasnąć… Czyż nie?
Wszak ich teologiczny MATRIX wszystko jest w stanie zastosować – nawet jakby TO BYŁO KONIECZNE i czerwonego kapturka wmieszaliby.
Ale to nie koniec ich odwagi bo przecież w dalszej części piszą :,odpowiednio dostosowana [opowieść] do pojęć o Bogu Jedynym i patriarsze Abrahamie.”
Katoliccy MANIPULANCI na usługach samego szatana – „ODPOWIEDNIO DOSTOSOWANA” to jest wasza KŁAMLIWA nauka, która jest tak zaprojektowana by UCHYLAĆ Prawa Boga oraz by mu PRZEDE WSZYSTKIM UBLIŻAĆ!
Piszę to Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ i jeśli chcecie możecie mnie podać do sądu. Będę ZASZCZYCONY bronić prawdziwej Apostolskiej Ewangelii Pana Jezusa, na którą RZEKOMO się powołujecie.
No dobrze.
Wiem co chodzi Wam po głowach.
Zapomnijmy o tych moich powyższych dowodach lecz spróbujmy podejść do opisu jako katolickiej „opowieści”.
No cóż, tutaj też MAMY DUŻY PROBLEM!
Kościół katolicki uznaje tą właśnie Księgę Rodzaju za natchnioną przez Boga – z czym się zgadzam w 100%. Skoro byłaby to nawet przypowieść wg nich to czy NADAL mogłaby być w takiej formie jaką oni przedstawiają?? Czyli opowieść mówiącą o odwiedzinach Boga Ojca w Ciele u Abrahama? Jeśli natchniona Księga to NIE MOŻE być takiej sytuacji bo STAWIA samego BOGA jako GŁUPCA PRZECZĄCEMU INNYM WŁASNYM KSIĘGOM. Byłby to po prostu ABSURD Bożej MĄDROŚCI i DOSKONAŁOŚCI, bo tutaj w opowieści przekazuje, że jednak Boga OJCA Abraham widział w ciele ludzkim. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI BY WYTŁUMACZYĆ W TAK SPRZECZNEJ FORMIE TEN OPIS – czy to za pośrednictwem faktycznego historycznego spotkania czy też tylko jako opowieści.
Tym bardziej, że do niedawna jeszcze – jak to Wam przedstawiłem na podstawie starszych wersji Pisma Świętego – nie był używany wyraz imienia Boga – jako jahwe czy jehowa, a wyrazem używanym był PAN. To właśnie wstawienie tych imion, przypisanych BOGU OJCU w tych SZATAŃSKICH RELIGIACH – NISZCZY spójność i MĄDROŚĆ Bożego Dzieła jakim są Ksiegi Święte! A przecież wiecie doskonale kto jest PANEM z Ksiąg Nowego Testamentu! Czy trzeba więcej dowodów aby pozbyć się FAŁSZYWYCH ZŁUDZEŃ, które fundują nam namiestnicy SZATANA – papieże?????
Przedstawię Wam jeszcze jeden dowód jak bardzo UWIKŁANI są w KŁAMSWIE papieże do tego stopnia, że sami chyba stracili nad tym kontrolę.
Zdjęcia Pisma Świętego, które zamieszczam są z mojego rodzinnego Pisma Świętego Biblii Tysiąclecia, wydanie Pallottinum:

Troszkę zmarszczone kartki bo kiedyś za nastolatka wylałem przez przypadek całą szklankę wody i suszyłem ją suszarką szybko w strachu przed Rodzicami bo to było wtedy nasze domowe jedyne Pismo Święte.
Nie miałem w rękach Pisma świętego z przypadku lecz czasem lubiłem „coś” przeczytać o Bogu – więc naturalnie Go „pragnąłem poznać”.
I tak odziedziczyłem tą Biblię
Ale wróćmy do tematu. Także stanowisko Biblii Tysiąclecia z wydania Pallottinum znacie. I co ciekawe. Mamy wersję internetową, też Biblii Tysiąclecia, również wydania Pallottinum i spójrzcie na internetową wersję

Zauważyliście, że tu nie ma imienia Boga – Jahwe?
Troszkę dziwne skoro to jest zapewne nowsze wydanie Biblii Tysiąclecia i w dodatku tego samego wydawcy. Czy nie można odnieść wrażenia, że coś tu nie tak odnośnie tych „rozbieżności”? I to w dodatku tak niby ważnym jak imię samego Boga…
Tym bardziej, że przypisy są IDENTYCZNE.
Na podstawie tej wersji internetowej z wyrazem „bardziej poprawnym”: „Pan” (bo w oryginałach jest „JHWH” tzw. Tetragram), pomijając przypisy, TERAZ możesz powiedzieć Z CZYSTYM SUMIENIEM, że tu jest zawarta MĄDROŚĆ BOŻA, która UZUPEŁNIA i POTWIERDZA CAŁY PRZEKAZ APOSTOLSKIEJ EWANGELII PANA JEZUSA – ukazując, że to PAN JEZUS przyszedł do Abrahama W CIELE. Innego wyjaśnienia NIE MOŻE BYĆ. I tego doskonale są ŚWIADOMI papieże i najwyżsi kapłani SZATANA i dlatego MANIPULUJĄ i ŻONGLUJĄ Pismem Świętym by nie ukazać, że Pan Jezus już BYŁ W CIELE na Ziemi i to NIEJEDNOKROTNIE. Jeśliby ludzie byli tego świadomi NIE MOGLI by uchylić nakazów Pana Boga o nie czynieniu „świętych obrazów”.
TO JEST WIELKA TAJEMNICA SKRYWANA PRZED LUDŹMI! Zapewne Pan Jezus przychodził W CIELE ludzkim – takim samym do jakiego dorósł jako mężczyzna podczas swojej zbawczej misji, gdy umierał na krzyżu.
Już mógłbym zakończyć ten mój wpis lecz uwielbiam układać „PUZZELKI Mądrości Bożej”. Czy mamy jakieś jeszcze potwierdzenia na prawdziwość wydarzeń tych omawianych?
Uważam, że tak i to istotny bo również pochodzący z ust samego Pana Jezusa:
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki». Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?» Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy – kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał [go] i ucieszył się». Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM». Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.” Ew. Św. Jana 8, 51-59.
Czyż nie jest to niesamowita wypowiedź naszego Zbawiciela?
Czyż nie wypowiada świadectwa do Żydów, że zna bardzo dobrze Abrahama? Tym dalej idzie iż mówi, iż Abraham doskonale Go znał i wiedział po co przyszedł na świat.
Czyż nie jest to niesamowita „ciągłość” na podstawie wizyty Pana Jezusa u Abrahama opisanego w omawianej Księdze Rodzaju?
Czyż nie utwierdza nas Bóg w PEWNOŚCI, że Jego Syn pokazał się W CIELE Abrahamowi MINIMUM dwukrotnie?
Czyż nie mógł tego uczynić o wiele więcej razy?
Drogi katoliku, przedstawiłem Tobie mnóstwo dowodów ze Słowa Bożego lecz to Ty sam musisz odpowiedzieć sobie szczerze na te pytania.
Dopóki sam nie zaczniesz PRAGNĄĆ poznać PRAWDZIWEGO Boga Żywego – Syna i Ojca – cokolwiek nie napisałbym, jakichkolwiek argumentów bym nie użył – niestety nie wpłynie to na Twoją obecną wiarę.
Pozdrawiam Was serdecznie w naszym Zbawicielu – Panu Jezusie jednocześnie życząc PRAGNIENIA BOGA ŻYWEGO!
(ps. ta skrywana PRZEZ WSZYSTKICH tajemnica iż Pan Jezus W CIELE niejednokrotnie pokazywał się ludziom przed swoimi narodzinami jako niemowlę 2014 lat temu by dokończyć dzieło Zbawienia – jest tak WAŻNA iż poświęcę jej OSOBNY WPIS, w którym poruszę do końca ZWODZICIELSKIE nauki świadków jehowy)
DOWODY/ŹRÓDŁA:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/audiencje/ag_06052009.html#
ARTYKUŁY ŚCIŚLE POWIĄZANE:
* Dekalog – czy jest wieczny? cz. 1
* Dekalog – czy jest wieczny? cz. 2
* Szabat – Dzień Święty?
